#10
Może i miała swoje problemy i zaburzenia, może nie była najbystrzejszym kotem, ale była pomysłowa i niezwykle uparta. I nigdy nie znosiła dobrze tego, gdy ktoś, ktokolwiek, choćby ptak się z niej naśmiewał, a tak odebrała teraz srokę, która siedziała jej nad głową. Tsunami zmarszczyła nos, nawiązując kontakt wzrokowy z ptakiem, zamyślona.

Nie mogła wskoczyć na drzewo teraz, nie zdążyłaby się wspiąć, ale gałąź nad ptakiem nie umknęła uwadze szylkretki.

Niby ignorując srokę, Tsunami zaczęła iść dalej, po chwili znikając w zaroślach nieopodal. Ptak zobaczy, więc musiała uniknąć właśnie tego. I musiała być szybka. Pamiętała, jak dawno temu z Sekwoją próbowała wspiąć się na latarnię w Ostoi Milczących. Drzewo będzie czymś... prostszym, bez wątpienia.

Kotka obeszła dąb powoli, cały czas krocząc na ugiętych łapach, z brzuchem nisko, ale tak, aby nie szurać nim po gruncie. Włochaty ogon zrównała z linią grzbietu i łbem, ciężar ciała usilnie próbowała przenieść w pełni na tylne kończyny. Oddychała cicho, zerkała raz po raz na ptaka na drzewie, podchodząc na okrętkę za dąb, cały czas starając się stać pod wiatr (co jednak było ciężkie). Uważała na suchą trawę, gałązki pod łapami. Oblizała się, wgapiona w korę drzewa.

Tsunami zamierzała działać szybko. Po kilku chwilach skoczyła na pień drzewa, uczepiając się go pazurami, pospiesznie, niemal desperacko wspinając się ku górze, ku gałęzi, którą widziała wcześniej nad sroką. Gdy tam się znalazła, jej jedynym planem było zeskoczenie na ptaka, chwycenie go w zęby i ukręcenie mu karku, z nadzieją, że nie połamie się przy upadku na ziemię.
i think i, i think i finally
found a way toxx,, forgive myself
for mistakes,,,, i made in my past
i think thats the first step, x,right?

you agree?
LVL 5 205 / 400
MedLVL 0 38 / 100
16
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W