#16
Tsunami przeżyła próbę utopienia jej, siostry, brata. Przeżyła wiele upokorzeń i absurdalnie silnych emocji związanych z Roche, z całym Nowym Świtem... ale ból fizyczny, przynajmniej takiego pokroju, był jej nieznany. To nie był drobny siniak ani powierzchowne zadrapania, takich ran jeszcze na sobie nie miała i, tak, bolało. Nie miała też księżyców doświadczenia Tundry, aby być w stanie ten ból ukryć i udawać, że nic jej nie jest, nawet, jeśli bardzo chciała.

A chciała.

Do obozu wracała nastroszona i wgapiona we własne łapy, nieskupiona na Tundrze i otaczającym ją i Opokę świecie, starając się także nie skupiać zbytnio na własnych, rozszalałych myślach. Szczególnie, gdy potem Fairy ją opatrzył, mamrocząc coś, że zostaną po tym blizny.

Fizyczny dowód jej porażki, fizyczne przypomnienie o upokorzeniu jakiego doznała na pierwszym dniu treningu. Tsunami poczuła nieprzyjemne ukłucie w sercu i tylko mocniej zagryzła wargi, przygryzając wnętrze policzka, czując, jak frustracja skrapla się i gromadzi w kącikach jej oczu. Zupełnie nie usłyszała pierwszego pytania Tundry, zamyślona, skupiona na czymś zupełnie innym. Nie patrzyła nawet na Opokę.

- Pysk - stwierdziła jedynie gorzko szylkretka, cały czas gapiąc się we własne łapy, starając się nie machać łapami i nie rozwalić opatrunków jakie zmontował jej Fairy. - Brzuch - dodała po dłuższej chwili.
i think i, i think i finally
found a way toxx,, forgive myself
for mistakes,,,, i made in my past
i think thats the first step, x,right?

you agree?
LVL 5 205 / 400
MedLVL 0 38 / 100
16
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W