No i przejechało, co prawda przed jego przybyciem. Jedynie gdzieś w tle słyszał pojedyncze pomruki Potwora, które po krótkim czasie umilkły. Artem, będąc jeszcze w pozycji siedzącej, zauważył coś... małego, niedaleko niego. Podszedł spokojnym krokiem do rzeczy, a okazało się, że była to Karta Tarota. Koty raczej nie znały się na ich znaczeniach, lecz przedstawiało wieżę i spadających z niej Dwunogów. Nazywała się "Wieża", kto by pomyślał, jednak nawet Artemowi nie zostało dane zastanowić się nad czymkolwiek, bo jego cała uwaga przeniosła się na widocznie złego i szybko poruszającego się człowieka.

Atak Dwunoga: 1d12-2 = 7, 100% udany

Dwunóg uniósł rękę, na pewno niezadowolony, że jakiś dziki kot siedzi sobie nad jego pojedynczą kartą. Najwidoczniej nie chciał, by zwierzak ukradł ubytek z talii kartek lub kartonikach o różnym znaczeniu. W bok kocura uderzył nagle kamień, nie na tyle duży, by zbić go z nóg, lecz zabolało. Dwunożny szybko wziął kartę w rękę i odmaszerował, zostawiając kota w spokoju. Dalej mógł czuć pieczenie na boku.

Artem: lvl: 2 | S: 9 | Zr: 6 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 65 - 8 = 57/65 | W: 45
➛ rana 1. stopnia: siniec na prawym boku
LVL 1 70 / 100
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
5
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W