No i super. Artem trzymał w pyszczku swoją zdobycz, idąc poboczem Grzmiącej Ścieżki. Wszystko szło dobrze, w tle ćwierkały różne ptaki, jeden nawet mignął gdzieś w polu jego widzenia, lecz zanim miał szansę podejść... prawie wszedł na roztrzaskane szkło. Jedynie przejechało delikatnie po opuszce jednej z przednich łap, na szczęście krew się nie polała, poczuł tylko delikatne pieczenie, które ustało po chwili. Nie było tak źle, do wesela się zagoi.
Ignorując już powoli ból, skierował się w stronę ptaka, który wcześniej przeleciał gdzieś niedaleko. Usłyszał stukanie w drzewo, a dostrzegł je tuż przed sobą, a dzięcioł ignorował wszystko wokół siebie. Kocur miał szansę rzucić się szybko na zwierzynę, jako iż była dość nisko, by siniec na boku nie zwiększał częstotliwości bólu. Dobra okazja, czy Artem skorzysta?

Artem: lvl: 2 | S: 9 | Zr: 6 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 57 - 6 = 51/65 | W: 45
➛ rana 1. stopnia: siniec na prawym boku
➛ rana 0. stopnia: małe zadarcie na opuszce lewej, przedniej łapy.
LVL 1 70 / 100
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
5
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W