***
Minęło kilka dni od feralnego polowania, na którym Płomyk nie tylko nic nie upolował, ale też dał się nieźle potłuc pewnej krnąbrnej łasicy. Dobrze byłoby powiedzieć, że od ciężkiego powrotu do obozu, pełnego bólu i słaniania się na łapach, wojownik przeszedł niesamowitą metamorfozę i teraz, wchodząc na Wydeptane Ścieżki, praktycznie nie pamięta nic z tamtych błahych chwil swojego życia. No niestety. Głęboka rana na prawej przedniej łapie ma się zapewne tak, jak życzyłaby sobie tego łasica - boli i, mimo długiego przeklinania jej, proszenia, wreszcie błagania, nie chce zniknąć. Jaśniejący Płomień owszem, ochłonął, zregenerował się na tyle, na ile mógł, ale nie czuje się dużo lepiej. Z ciężkim sercem musi przyznać, że jest mu nie tylko źle, ale bardzo źle. Natomiast kończynę momentami ma ochotę sobie po prostu odgryźć.
Co nie znaczy, że ból wlał mu nieco rozumu do głowy. Bury odmawia wierzenia, że potrzebna mu pomoc, że rana nie zagoi się bez leczenia i być może przeczekiwanie nie da oczekiwanego rezultatu. Bo Płomyk jest samowystarczalny. Samodzielny. Niezależny. Poza tym nikt nie będzie sprawdzał jego ciała.
Dlatego zaciska zęby, dosłownie i w przenośni, i stara się żyć normalnie. Na polowanie się co prawda jak dotąd nie wybrał, ale patrole to co innego. I właśnie tym zajmuje się teraz, przemierzając kolejne wichrowe tereny z bliźniaczką u boku. Jak za starych czasów, gdy łapa poprawnie mu działała. To dość zabawne, jak odległe wydają mu się teraz tamte pełne beztroski dni.
Czuje, że krok ma sztywny, nienaturalny. Ze wszystkich sił stara się nie kuleć i nie spowalniać tempa i o ile to drugie jako-tako mu się udaje, tak to pierwsze nastręcza nie lada problemu. A im dłużej idą, tym bardziej piekąca rana daje o sobie znać i tym bardziej sprowadza go na ziemię. Kocur zauważa też, jak szybko się męczy. Nie - cały czas jest zmęczony. Nigdy nie był chory, lecz tak się czuje. Jak chory. I nie podoba mu się to ani trochę.
- Słuchaj, Iskra, tak z czystej ciekawości, wiesz na co są te zioła i śmieszne korzenie, co wtedy znaleźliśmy? Może któreś kojarzysz ze swojej wizyty w lecznicy? - pyta, starając się brzmieć całkowicie swobodnie. Nie patrzy na nią, patrzy przed siebie. I po tym krótkim pytaniu znów zaciska szczęki; już go od tego zaczyna boleć nie tylko łapa, ale także głowa.

/Roziskrzona Noc!
.
» I heard from God today «
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . and she sounded. just 【 like me 】
What have I done? . . . . . . . . . . . . . . . .
. . . . . . . ⤷ And .w h o. have I become?
◈ I saw 【 the devil 】today and he looked a lot like me ◈

[Obrazek: T6lUq86.gif]
◈ Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈

I'm【 no hero 】and I'm not made of stone
✦•······················•✦•······················•✦
┏ .right or wrong. ┓
┗ I can hardly tell ┛
I'm on the wrong side of Heaven . . . . . . . .
. . . . . . . . . . and the righteous side of Hell

.
LVL 8 20 / 500
MedLVL 0 84 / 100
16
Siła
S
20
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W