#6
Przychodząc do Tundry miała w głowie wysnutych wiele scenariuszy tej rozmowy. Wiele reakcji Opoki - oczami wyobraźni widziała jej zawód, tą samą, chłodną złość. Gadanie o tym, jak to Tundra się na swojej uczennicy ogromnie zawiodła, jak Tsunami powinna była się nie oddalać od terenów Nowego Świtu, myśleć, uważać na siebie, być lepsza... cokolwiek.

Nie spodziewała się tego.

Patrzyła się na swoje łapy, bo bała się spojrzeć Tundrze w oczy. Spodziewałaby się prędzej uderzenia łapą za uszami, nie spodziewała się przytulenia. Nie spodziewałaby się po Tundrze takiego uścisku, nigdy... nie w tej chwili, nie kiedy pokazała, jak beznadziejna jest i jak zamiast skupić się na treningu, skończyła z brzuchem.

Była wściekła. Niemożliwe, żeby Tundra naprawdę aż tak się martwiła.

Była szczęśliwa. Jednak jej zależało.

Odczuwała tyle rzeczy na raz i nie wiedziała, której emocji się chwycić.

Tsunami siedziała chwilę sztywno, nie mając pojęcia, jak zareagować na ten wyjątkowo czuły, ciepły, matczyny gest ze strony Opoki, którego tak desperacko... potrzebowała. Łzy spłynęły jej po policzkach niczym dwa wartkie strumienie a z gardła młodej kotki zaczęły niekontrolowanie wyrywać się pojękiwania i szlochy, gdy drżała spazmatycznie w objęciach Tundry.

- Przepraszam - nie wiedziała nawet, za co przeprasza. Za łzy, za to, do jakiej sytuacji dopuściła? Nie była pewna. Chciała też Tundrze podziękować, ale nie umiała już nic z siebie wydusić przez swój głośny, rzewny płacz.
i think i, i think i finally
found a way toxx,, forgive myself
for mistakes,,,, i made in my past
i think thats the first step, x,right?

you agree?
LVL 5 205 / 400
MedLVL 0 38 / 100
16
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W