17.09.2021 11:47
To mu się trafił podejrzliwiec. Uniósł na moment niebieskie oczy ku niebu. Czy gwiazdy to widziały? Oczywiście, że nie. Bo to nie ta pora dnia. Bariera z chmur zresztą niczego nie ułatwiała.
- Porozmawiać. Posłuchać co u niej nowego, dowiedzieć czy to całe życie wojownika było warte mordowania się na treningu, bo ostatnio wspominała, że już prawie trening skończyła. Wydawała się tym podekscytowana. - zaczęło się od cierpliwego tłumaczenia oczywistości, ale Orion niewiele potrzebował by zboczyć z pierwotnego kursu i się rozgadać. - Bo widzisz, jestem ciekawy czy dalej jest równie zachwycona, czy może rzeczywistość okazała się rozczarowująca. Z tego co mówiła, wynikało, że z bycia wojownikiem nie ma żadnych korzyści oprócz satysfakcji. A sam trening jest długi i męczący. Dochodzi jeszcze jakiś kodeks do przestrzegania. Więc się zastanawiam po co? Chcę ją spytać czy to wszystko było tego warte i czy jest zadowolona, że poświęciła szmat czasu na ten cyrk. - to nawet nie były kłamstwa, gdyby wpadł na szylkretkę to kwestionowanie jej wyborów życiowych byłoby jedną z pierwszych rzeczy do zrobienia. Zaś co do imienia... wzruszył barkami. - Nigdy nie miałem pamięci do imion. To tylko głupie zlepki liter, które możesz zmienić kiedy chcesz.
Jego własne oczywiście nie było głupim zlepkiem liter, które bez żalu by można zmienić na inne, rzecz jasna, ale miał świadomość, że większości matki nie kochały i krzywdziły ich jakimiś durnymi imionami, które ani nie porywały znaczeniem, ani brzmieniem. Albo co gorsza, wypadały z głowy z prędkością światła.
- Noo... to nie przeszedłem na tereny klanu. Gratulacje. Nie zamierzałem w sumie, ale i tak brawo. To co teraz? Idziesz dalej? - oby nie - Czy będziesz tu ze mną siedział aż sobie pójdę? Słyszałem, że za przekraczanie granic robi się nieprzyjemnie, ale jak to jest, gdy w sumie żadnych terenów nie naruszyłem, hm? - machnął cynamonową kitą, po czym rozejrzał się dookoła starając namierzyć kierunek z którego go tu przywiało. Nie, to bez znaczenia w sumie, nie znał lokalnych nazw na miejsca. - No, najprościej uznać, że z daleka. Nie wiem czy jakakolwiek nazwa ci coś powie, byłeś kiedyś w ogóle poza tym lasem?
- Porozmawiać. Posłuchać co u niej nowego, dowiedzieć czy to całe życie wojownika było warte mordowania się na treningu, bo ostatnio wspominała, że już prawie trening skończyła. Wydawała się tym podekscytowana. - zaczęło się od cierpliwego tłumaczenia oczywistości, ale Orion niewiele potrzebował by zboczyć z pierwotnego kursu i się rozgadać. - Bo widzisz, jestem ciekawy czy dalej jest równie zachwycona, czy może rzeczywistość okazała się rozczarowująca. Z tego co mówiła, wynikało, że z bycia wojownikiem nie ma żadnych korzyści oprócz satysfakcji. A sam trening jest długi i męczący. Dochodzi jeszcze jakiś kodeks do przestrzegania. Więc się zastanawiam po co? Chcę ją spytać czy to wszystko było tego warte i czy jest zadowolona, że poświęciła szmat czasu na ten cyrk. - to nawet nie były kłamstwa, gdyby wpadł na szylkretkę to kwestionowanie jej wyborów życiowych byłoby jedną z pierwszych rzeczy do zrobienia. Zaś co do imienia... wzruszył barkami. - Nigdy nie miałem pamięci do imion. To tylko głupie zlepki liter, które możesz zmienić kiedy chcesz.
Jego własne oczywiście nie było głupim zlepkiem liter, które bez żalu by można zmienić na inne, rzecz jasna, ale miał świadomość, że większości matki nie kochały i krzywdziły ich jakimiś durnymi imionami, które ani nie porywały znaczeniem, ani brzmieniem. Albo co gorsza, wypadały z głowy z prędkością światła.
- Noo... to nie przeszedłem na tereny klanu. Gratulacje. Nie zamierzałem w sumie, ale i tak brawo. To co teraz? Idziesz dalej? - oby nie - Czy będziesz tu ze mną siedział aż sobie pójdę? Słyszałem, że za przekraczanie granic robi się nieprzyjemnie, ale jak to jest, gdy w sumie żadnych terenów nie naruszyłem, hm? - machnął cynamonową kitą, po czym rozejrzał się dookoła starając namierzyć kierunek z którego go tu przywiało. Nie, to bez znaczenia w sumie, nie znał lokalnych nazw na miejsca. - No, najprościej uznać, że z daleka. Nie wiem czy jakakolwiek nazwa ci coś powie, byłeś kiedyś w ogóle poza tym lasem?
![[Obrazek: onyo.gif]](https://sig.grumpybumpers.com/host/onyo.gif)
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W