#3
Tak, jak zawsze; cieszył go entuzjazm Rybołów. I jej i Cisa. To dobrze, że mieli w sobie tyle energii i byli głodni wiedzy. Same dobre cechy. Wiedział, że dobrze wybrał swoich następców i zamierzał ich jak najlepiej, nie, najlepiej wyszkolić.

- Dzień dobry - Barwna Woda uśmiechnął się blado do niebieskiej kotki gdy ta zjawiła się tuż przed nim; i przywitał się z nią przesuwając czule językiem między jej uszami, zanim wstał. - Mam nadzieję, że się wyspałaś - wymruczał, bez dalszej zwłoki wychodząc z obozu, zerkając na młodą kotkę przez ramię. Nie śpieszyło mu się, mieli sporo czasu.

- Zabiorę Cię na Koci Grzbiet - miejsce, gdzie mistrzowie trenują ze swoimi terminatorami, przynajmniej przez większość czasu. Tam... będziemy się spotykać co jakiś czas, zawsze o świcie. Naprzemiennie będę szkolił Ciebie i Cisową Łapę, uprzedzę was o tym zawsze dzień wcześniej - wyjaśnił Barwinek, kierując się ze swoją terminatorką w wyznaczone na ziemiach Klanu Rzeki miejsce treningowe.

Tam przysiadł na trawie, lustrując Rybołowią Łapę chwilę w ciszy, zamyśleniu.

- Ty i Cis jako medycy... nie macie obowiązku polować, patrolować czy kiedykolwiek walczyć. Możecie - nikt wam nie zabroni, ale nie musicie. Ale mimo to... musicie te umiejętności posiąść. Przede wszystkim walki, w celu samoobrony. Sparingowałaś kiedyś z kimś?
po tylu latach wiem już na pewno
że kiedy przyjdzie jasne będzie jedno
złe myśli nie były tego warte


zostawię drzwi otwarte


[Obrazek: barwna_woda_ale_gwiazdki.png]
LVL 5 140 / 400
MedLVL 9 321 / 1500
7
Siła
S
14
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W