#4
xxx- Ja? No coś ty! Ja jestem NIE ZNI SZCZA LNY, wiedziałeś? Założę się, że jakbym spadł z klifu to też bym prrrzeżył! Pokazałbym ci barrrdzo chętnie, ale... no wiesz, nie mam czasu na takie rrrzeczy. Sam rrrrozumiesz - puścił mu oczko, po czym z wysoko uniesionym ogonem, w podskokach udał się za srebrnym medykiem.
Junior na terenach był... trzeci raz w życiu. Pierwszym razem była wizyta Błyszczących Głazów po to, by odszukać najpotrzebniejsze zioła. Druga... druga wtedy, kiedy to tak nagle, nie wiadomo jak znalazł się poza obozem, a pędząc z impetem do przodu wylądował... aż za granicą. Ha! I szczęście tak trafiło, że spotkał tam (bardzo ładnego, bardzo, bardzo ładnego) kolegę, któremu przyrzekł że będzie go odwiedzać i kontrolować czy aby na pewno jeszcze żyje. Był w końcu medykiem, miał dbać o wszystkie koty. Zaczynając od klanu rzeki, kończąc na przystojnych kolegach. I fajnie. Jego wyprawy jednak były na tyle rzadkie, że wciąż z zachwytem i iskierkami w oczach analizował każdy listek, gałązkę i krzak na horyzoncie. Podbiegał do nowych rzeczy, obserwował, przyglądał się. Wszystko go interesowało, wszystko było dla niego tak piękne i nowe.
xxx- Nie krrrrzyczeć poza obozem, jasne jak słońce, Barrwna Wodo - uśmiechnął się, a gdy tylko znaleźli się na Kocim Grzbiecie usiał przed mistrzem, ciekawy co tym razem ma do powiedzenia. - No ba że sparrringowałem! Z moim brrratem, Krrrwią! Tak go okładałem, gdybyś to widział, Barrwna Wodo, byłbyś W SZOKU!
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W