19.10.2021 20:03
Przyjął z ulgą to, że mistrz nie był zły - mógł się nieźle wkopać z tymi komentarzami, ale zwyczajnie... odkąd wyszedł z lecznicy, gdzie nie miał do kogo pysk otworzyć, tak teraz stał się po prostu bardziej gadatliwy. Co niby nie jest najgorszą cechą, ale... nie jest to też coś, co jest pożądane. Przynajmniej, w nadmiernych ilościach!
Zastanawiając się nad pytaniem mistrza, w zamyśleniu przyłożył łapę do pyska.
- Najważniejsze... Nie dać się capnąć we wrażliwe miejsce! Wrażliwe... czyli nie wiem, no na przykład pysk! O, albo oczy, w oczy nie chciałbym dostać... Co tam jeszcze... - odwrócił się, jakby szukając na własnym ciele słabych punktów. Zerknął na sekundę na Skrzące Słowo, ale ten czołg nie miał chyba żadnych słabych punktów. Na Grzmiącej Ścieżce to on chyba rozjeżdża koty.
Nie no, w sumie nigdzie nie chciałbym dostać... O, albo w brzuch, brzuch jest chyba delikatniejszy, prawda? I może ogon, ale w sumie w ogon trudno trafić. Zwłaszcza mój, to tak jak złapać ogon myszy, a nie samą mysz! - powiedział, po części zadowolony ze swojej odpowiedzi. Coś musiał trafić, prawda?
- Uuu, czyli nawet jak jestem słaby, to mogę być, jakby, silniejszy? W korę! - powiedział, rozpromieniony. Nie wiązał z treningiem większych nadziei, patrząc na to, jakie jest z niego chuchro, ale Skrzące Słowo zaczynał faktycznie dawać mu jakąś nadzieję.
- Oj wiem, tata by mi targał zębami uszy za takie nieodpowiedzialne zachowanie. Nie no, nie mógłbym nic takiego zrobić, nie lubię kiedy tata się martwi. - osłonił ogonem swoje łapki.
Zastanawiając się nad pytaniem mistrza, w zamyśleniu przyłożył łapę do pyska.
- Najważniejsze... Nie dać się capnąć we wrażliwe miejsce! Wrażliwe... czyli nie wiem, no na przykład pysk! O, albo oczy, w oczy nie chciałbym dostać... Co tam jeszcze... - odwrócił się, jakby szukając na własnym ciele słabych punktów. Zerknął na sekundę na Skrzące Słowo, ale ten czołg nie miał chyba żadnych słabych punktów. Na Grzmiącej Ścieżce to on chyba rozjeżdża koty.
Nie no, w sumie nigdzie nie chciałbym dostać... O, albo w brzuch, brzuch jest chyba delikatniejszy, prawda? I może ogon, ale w sumie w ogon trudno trafić. Zwłaszcza mój, to tak jak złapać ogon myszy, a nie samą mysz! - powiedział, po części zadowolony ze swojej odpowiedzi. Coś musiał trafić, prawda?
- Uuu, czyli nawet jak jestem słaby, to mogę być, jakby, silniejszy? W korę! - powiedział, rozpromieniony. Nie wiązał z treningiem większych nadziei, patrząc na to, jakie jest z niego chuchro, ale Skrzące Słowo zaczynał faktycznie dawać mu jakąś nadzieję.
- Oj wiem, tata by mi targał zębami uszy za takie nieodpowiedzialne zachowanie. Nie no, nie mógłbym nic takiego zrobić, nie lubię kiedy tata się martwi. - osłonił ogonem swoje łapki.
Here I come
So you better get ready
Get ready
Something big is about to go down
Ready or not
So you better get ready
Get ready
Something big is about to go down
Ready or not
6
Siła
S
6
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W