20.11.2021 11:29
- Ostatnie punkty pierwszego regulaminu brzmią: "Przemoc wobec kota nienależącego do Nowego Świtu uzasadniona jest tylko, jeśli sprawia on bezpośrednie zagrożenie dla innych kotów lub samego siebie. A ostatni to: Jeśli członek Nowego Świtu podejrzewa, że kot może sprawiać pośrednie zagrożenie dla Nowego Świtu, powinien on poinformować o tym radę, która zadecyduje, czy uzasadnione jest użycie przemocy." - wyrecytowała Tundra powoli, by były one zrozumiałe dla szylkretki.
Wobec zgody wyrażonej przez Tsunami, czekoladowa przyspieszyła kroku i skierowała je wprost na Samotnego Strażnika. W biegu czuła się nieco lepiej i bardzo szybko pracujące sprawnie mięśnie zaczęły ją rozgrzewać, a serce pompowało do jej żył euforyczne uczucie. Wysiłek był dobry. Utrzymywał przy życiu, dawał ciepło i uwolnienie od trosk. Stety czy niestety, Tundra i Tsunami wciąż miały sporo do omówienia i czekoladowa musiała mówić podczas truchtu. Konsekwencją tego był fakt, że mówiła jeszcze wolniej niż wcześniej. Nie chciała zadyszeć się zbyt mocno.
- Mamy jeszcze dwa regulaminy, jeden odnoszący się do rady, drugi do nowicjatu. Przedstawię ci trzy pierwsze zasady regulaminu Rady. Pierwsza brzmi: Kandydatem na Radnego może być każdy dorosły członek Nowego Świtu, który nie odbywa obecnie nowicjatu. Druga:Każdemu upoważnionemu do głosowania członkowi stada przysługuje jeden głos. I trzecia: Jedna kadencja Radnego trwa jeden obieg pór. - zakończyła akurat w momencie, kiedy zatrzymały się przy drzewie, wyznaczającym jednocześnie granicę ziem Nowego Świtu. Opoka machnęła ogonem, wzięła kilka głębszych oddechów i wróciła do mówienia. - To - machnęła ogonem na jedyne w okolicy drzewo - Jest Samotny Strażnik. Wyznacza koniec naszych ziem. A to wzgórze, na którym się znajdujemy, nazywa się Wrzosowym Wzgórzem. Idziemy teraz do Pszczelich Chaszczym potem będziemy już przy brzegu Topiołek. - wyjaśniła. Nie zatrzymały się na dłużej przy drzewie, spojrzały tylko na widoczną stąd ciemną smugę Grzmiącej Ścieżki i znów truchtem ruszyły w kierunku Topiołek.
Wobec zgody wyrażonej przez Tsunami, czekoladowa przyspieszyła kroku i skierowała je wprost na Samotnego Strażnika. W biegu czuła się nieco lepiej i bardzo szybko pracujące sprawnie mięśnie zaczęły ją rozgrzewać, a serce pompowało do jej żył euforyczne uczucie. Wysiłek był dobry. Utrzymywał przy życiu, dawał ciepło i uwolnienie od trosk. Stety czy niestety, Tundra i Tsunami wciąż miały sporo do omówienia i czekoladowa musiała mówić podczas truchtu. Konsekwencją tego był fakt, że mówiła jeszcze wolniej niż wcześniej. Nie chciała zadyszeć się zbyt mocno.
- Mamy jeszcze dwa regulaminy, jeden odnoszący się do rady, drugi do nowicjatu. Przedstawię ci trzy pierwsze zasady regulaminu Rady. Pierwsza brzmi: Kandydatem na Radnego może być każdy dorosły członek Nowego Świtu, który nie odbywa obecnie nowicjatu. Druga:Każdemu upoważnionemu do głosowania członkowi stada przysługuje jeden głos. I trzecia: Jedna kadencja Radnego trwa jeden obieg pór. - zakończyła akurat w momencie, kiedy zatrzymały się przy drzewie, wyznaczającym jednocześnie granicę ziem Nowego Świtu. Opoka machnęła ogonem, wzięła kilka głębszych oddechów i wróciła do mówienia. - To - machnęła ogonem na jedyne w okolicy drzewo - Jest Samotny Strażnik. Wyznacza koniec naszych ziem. A to wzgórze, na którym się znajdujemy, nazywa się Wrzosowym Wzgórzem. Idziemy teraz do Pszczelich Chaszczym potem będziemy już przy brzegu Topiołek. - wyjaśniła. Nie zatrzymały się na dłużej przy drzewie, spojrzały tylko na widoczną stąd ciemną smugę Grzmiącej Ścieżki i znów truchtem ruszyły w kierunku Topiołek.
15
Siła
S
19
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W