#24
- Zawsze musi być ten pierwszy raz - mruknął z nutą rozbawienia, wzdychając cicho. Rzeczywiście, Barwinek był tyle razy zły, ile on chodził bez uśmiechu na mordce. Niemniej był pewny, że jeśli ktoś zdołałby doprowadzić medyka do szału, to tylko on. - A jeśli mam powód? Ja... obiecałem komuś, że będę co jakiś czas sprrrawdzał czy żyje - podzielił się ciszej, spoglądając na jasnego kocura. Musiał odwiedzać Oriona. Musiał sprawdzać, czy ten daje sobie radę sam, czy nie potrzebuje pomocy. Musiał zaglądać, musiał pytać, musiał rozmawiać. Obiecał, że będzie przychodził. Że będzie jego przyjacielem.
Pokiwał głową, z błyszczącymi iskierkami w oczach oglądając każde miejsce które mijali. Z fascynacją gapił się na łyse drzewa, suche krzewy i tony liści na ziemi. Wszystko było takie piękne. Magiczne. inne.
- Nic - wypalił niemal natychmiastowo, jednak zastanowił się szybko, po czym dorzucił: - No, terrrminatorzy nim zjedzą, dają zjeść starrrszym, matkom i kociętom. I wojownikom chyba też, nie wiem. I się do nich zagląda, sprrawdza czy wszystko okej, wymienia legowiska i tak dalej. Ale to chyba barrrdziej obowiązki niż sam kodeks.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W