#3
Było ciepło jak na tę porę roku. Powietrze ciężkie od wody parującej po ostatnim deszczu utrudniało lekko oddychanie. Czarna Wrona nie lubił takiej pogody. Czuł, jakby samo powietrze lepiło się do jego czarnej sierści. Wzdrygnął się, odrzucony tym wyobrażeniem. To nie potrwa długo. Na horyzoncie kłębiły się czarne chmury. Wkrótce znowu będzie burza.

Sunął przez trawy, wypatrując zdobyczy, ale zamiast niej, jego nos złowił zapach kota. Nie zdziwiło go to, znajdował się przy granicy Nowego Świtu. Z zaciekawieniem podążył za zapachem, chętny na poznanie kolejnego członka tego stada. Dobrze było mieć więcej przyjaciół.
Gdy stanął na granicy wyprostował się, by zaznaczyć swoją obecność. Nie chciał wkraczać na tereny stada niezaproszony. Ale nie dostrzegł nikogo, mimo że zapach był wystarczająco wyraźny, by dało się sadzić, że drugi kot był bardzo blisko. Zaczął się rozglądać. Jego ogon zadrgał niecierpliwie.

Dopiero po jakimś czasie pomarańczowe ślepia złowiły ruch wśród kwiatów. Czarna Wrona dostrzegł kocię. Samotne kocię. Musiało umknąć z obozu, niezauważone przez nikogo. Nie wahał się, od razu ruszył w jego stronę. Nie mógł zostawić go samego.
– Cześć, bąblu! – zawołał wesołym głosem w stronę małej jeszcze zanim się do niej zbliżył, by nie spłoszyć jej zanadto.
[Obrazek: T3ey50W.png]
LVL 6 0 / 500
MedLVL 2 166 / 300
24
Siła
S
16
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W