#8
- Nie mają ojca. Mam dwie przybrane córk, które obiecały mi pomóc, mam Piastunki, które będą się nimi zajmować, kiedy ja będę spała i wojowników którzy będą pomagać je wykarmić, ale nie mają ojca. - przyznała czekoladowa, czując że ta rozmowa musi coś zmienić w jej życiu. Że do czegoś zmierza i od tego momentu będzie już tylko "przed nią" i "po niej". Czarna wrona był samotnikiem i jeżeli tego chciał, mógł dołączyć do nowego świtu. Tylko czy ona chciała przed całą grupą przyznać i przedstawić wręcz smukłego czarnego kocura jako ojca swoich kociąt? Z pewnością nie jako partnera ale czy chciała stanąć oko w oko z Tsunami z Sekwoją, przed Fairy'm i powiedzieć "To jest ojciec moich kociąt i teraz będzie członkiem Nowego Świtu"? Nie, tego z pewnością by nie chciała. Tylko czy istnieje jakiekolwiek rozwiązanie tej sytuacji? Jak Czarna Wrona miałby zostać członkiem Nowego Świtu ze względu na jej kocięta, a jednocześnie nie przyznawać przed wszystkimi, że są jego? Tutaj nie mogła zjeść myszy i mieć myszy. Ostatecznie zdecydowała, że na razie w ogóle nie nie wyraził w ogóle takiego zainteresowania i nie będzie martwić się tym do przodu. Na razie tylko spytał, czy mają ojca może donikąd nie będzie to dalej zmierzało. W końcu dowiedział się, że nie będzie sama w wychowaniu i może po prostu odejdzie zadowolony z tego faktu. Inna sprawa że tonra zastanawiała się wciąż, czy sama chciałabym mieć pięknego czarnego kocura obok siebie? Czy byłaby w stanie zachować wobec niego obojętność, profesjonalny dystans który byłby wymagany od Opoki?
LVL 5 285 / 400
MedLVL 0 94 / 100
15
Siła
S
19
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W