#7
Pytanie, które jej zadał było jedynie sposobem na nawiązanie rozmowy i niebezpośrednim wyrażeniem chęci pomocy. Nie oczekiwał na nie odpowiedzi. Nie przyjął także wersji koteczki. Jeśli była tutaj sama, musiała się zgubić. W świecie, który znał Czarna Wrona kocięta do osiągnięcia odpowiedniego wieku były możliwie dobrze pilnowane. Nie pozwalano im zapuszczać się samym w głąb terenów. Bo nawet jeśli Ambient potrafiłaby trafić z powrotem do obozu, pozwalanie jej na samotną drogę było narażeniem jej na niebezpieczeństwo. Zapewne wróciłaby po własnych śladach, kierując się zapachem, albo wyglądem przestrzeni dookoła. Ale to, co mogłoby jej w tej wędrówce przeszkodzić stanowiło zupełnie odrębną sprawę.

Czarna Wrona nie miał pojęcia co zrobić. Nie mógł jej tutaj zostawić, to było jasne. Choć byłaby to dla Ambient bezpieczniejsza opcja, nie mógł zabrać jej ze sobą. Próba odprowadzenia jej do obozu Nowego Świtu nie byłaby z kolei zbyt mądrą decyzją. Prędzej czy później, wspólnymi siłami udałoby im się trafić, ale Czarna Wrona nie wiedział, co mogłoby go tam czekać. Poznał dwie członkinie tego stada, obie były przyjazne i pokojowo nastawione, ale nie mógł wnioskować o całym stadzie jedynie na podstawie dwóch przedstawicielek.
– Nie zgubiona? To co robi? – zapytał po prostu. Klapnął przed kotką na zadku, a potem położył się na trawie, tak, by jego pysk mógł być na wysokości głowy Ambient.
Może uda mu się zachęcić ją jakoś do rozmowy. Może dzięki temu uda mu się zdecydować na jakiś dalszy krok.
[Obrazek: T3ey50W.png]
LVL 6 0 / 500
MedLVL 2 166 / 300
24
Siła
S
16
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W