01.12.2021 20:43
To dobrze, że będzie musiała wyjaśnić Czarnej Wronie wszystko, czy źle? Z jednej strony - dobrze, będzie mogła przedstawić mu wszelkie informacje tak, jak jej się to podobało, w taki sposób jaki leżał w jej guście. Z drugiej, czekało ją sporo wyjaśniania i musiała to zrobić osobiście.
Wobec takiej wizji, Tundra owinęła szczelniej ciało ogonem i przystąpiła do wyjaśniania.
- Zasady Nowego Świtu są dokładnie określone i zebrane w trzech regulaminach, nazywanych kolejno Jedenastoma Zasadami, Regulaminem Rady i Regulaminem Nowicjatu. - zaczęła od tego, co było absolutną podstawą całego Nowego Świtu, czyli od zasad. Czegoś, co odróżniało ich od każdej grupy złożonej z luźno zebranych dzikusów. Reguły, które systematyzowały prawa i obowiązki członków grupy. - Nowicjat to okres, na który początków do Nowego Świtu przyjmowane są koty z zewnątrz. Opowiem ci o nim bo na tej zasadzie zostaniesz na kilka księżyców wydrążony do Nowego Świtu, jeżeli się zdecydujesz. - spojrzała na niego ukosem, chcąc dostrzec reakcję kocura na fakt, że przez jakiś czas pobytu w jej grupie będą go obowiązywały ograniczenia. Takie same, jak każdego innego Nowicjusza. Że nie będzie w żaden sposób wyróżniony ze względu na to, że jest ojcem kociąt Opoki. Zaraz, czy on w ogóle wiedział, że miał do czynienia z samą Opoką? Nie, nie mówiła mu. Prawda? - W zasadzie każdy godny zaufania kot może być w ten sposób przyjęty do Nowego Świtu, trwa on zwykle od dwóch do sześciu księżyców i polega na pewnego rodzaju… kredycie zaufania. Taki kot ma podczas nowicjatu pełnię obowiązków członka, posiadając jednocześnie ograniczone prawa. Nie śpi z nami, poluje zawsze sam dla siebie, nie ma prawa głosu w głosowaniach ale może rozmawiać z nowoświtowcami, zdobywać ich zaufanie, poznawać zwyczaje grupy. Otrzymuje swojego opiekuna, zwanego Piastunem. Ten Piastun ma obowiązek zaprezentować Nowicjuszowi wszystkie zasady i obserwować jego postępy, to on również przekaże Radzie informację, że Nowicjusz jest gotowy do złożenia przysięgi. To opiekun zbiera w dużej mierze pochwały i skargi na swojego podopiecznego. Nowicjat może zakończyć się na kilka sposobów, na przykład w wyniku jakiegoś niezwykłego wydarzenia, w którym Nowicjusz zaryzykuje życie dla członka Nowego Świtu, lub po prostu, po kilku księżycach Piastun przekaże Opoce, że Nowicjusz dostosował się do ducha Nowego Świtu i jest gotów stanąć przed nim i przyrzec dozgonną wierność i niezachwianą wiarę w Nowy Świt. Nowicjat może zakończyć się również opuszczeniem nas przez Nowicjusza z różnych powodów; z powodu decyzji samego kota, z powodu jakiegoś nieakceptowalnego wydarzenia, jak wywołana bójka, skrzywdzenie członka w inny sposób, zdradzenie tajemnic grupy. W takim przypadku Nowy Świt nie ma prawa ścigać Nowicjusza ani w żaden sposób go karać; fizycznie ani psychicznie. Nie ma prawa podejść do Nowicjatu jeszcze raz ale żadne więcej konsekwencje nie mają prawa go spotkać. - zakończyła czekoladowa i przygotowała się na ewentualne pytania, które mogły teraz przyjść Czarnej Wronie do głowy. Był gotowy na to wszystko, by być przy swoich kociętach?
Wobec takiej wizji, Tundra owinęła szczelniej ciało ogonem i przystąpiła do wyjaśniania.
- Zasady Nowego Świtu są dokładnie określone i zebrane w trzech regulaminach, nazywanych kolejno Jedenastoma Zasadami, Regulaminem Rady i Regulaminem Nowicjatu. - zaczęła od tego, co było absolutną podstawą całego Nowego Świtu, czyli od zasad. Czegoś, co odróżniało ich od każdej grupy złożonej z luźno zebranych dzikusów. Reguły, które systematyzowały prawa i obowiązki członków grupy. - Nowicjat to okres, na który początków do Nowego Świtu przyjmowane są koty z zewnątrz. Opowiem ci o nim bo na tej zasadzie zostaniesz na kilka księżyców wydrążony do Nowego Świtu, jeżeli się zdecydujesz. - spojrzała na niego ukosem, chcąc dostrzec reakcję kocura na fakt, że przez jakiś czas pobytu w jej grupie będą go obowiązywały ograniczenia. Takie same, jak każdego innego Nowicjusza. Że nie będzie w żaden sposób wyróżniony ze względu na to, że jest ojcem kociąt Opoki. Zaraz, czy on w ogóle wiedział, że miał do czynienia z samą Opoką? Nie, nie mówiła mu. Prawda? - W zasadzie każdy godny zaufania kot może być w ten sposób przyjęty do Nowego Świtu, trwa on zwykle od dwóch do sześciu księżyców i polega na pewnego rodzaju… kredycie zaufania. Taki kot ma podczas nowicjatu pełnię obowiązków członka, posiadając jednocześnie ograniczone prawa. Nie śpi z nami, poluje zawsze sam dla siebie, nie ma prawa głosu w głosowaniach ale może rozmawiać z nowoświtowcami, zdobywać ich zaufanie, poznawać zwyczaje grupy. Otrzymuje swojego opiekuna, zwanego Piastunem. Ten Piastun ma obowiązek zaprezentować Nowicjuszowi wszystkie zasady i obserwować jego postępy, to on również przekaże Radzie informację, że Nowicjusz jest gotowy do złożenia przysięgi. To opiekun zbiera w dużej mierze pochwały i skargi na swojego podopiecznego. Nowicjat może zakończyć się na kilka sposobów, na przykład w wyniku jakiegoś niezwykłego wydarzenia, w którym Nowicjusz zaryzykuje życie dla członka Nowego Świtu, lub po prostu, po kilku księżycach Piastun przekaże Opoce, że Nowicjusz dostosował się do ducha Nowego Świtu i jest gotów stanąć przed nim i przyrzec dozgonną wierność i niezachwianą wiarę w Nowy Świt. Nowicjat może zakończyć się również opuszczeniem nas przez Nowicjusza z różnych powodów; z powodu decyzji samego kota, z powodu jakiegoś nieakceptowalnego wydarzenia, jak wywołana bójka, skrzywdzenie członka w inny sposób, zdradzenie tajemnic grupy. W takim przypadku Nowy Świt nie ma prawa ścigać Nowicjusza ani w żaden sposób go karać; fizycznie ani psychicznie. Nie ma prawa podejść do Nowicjatu jeszcze raz ale żadne więcej konsekwencje nie mają prawa go spotkać. - zakończyła czekoladowa i przygotowała się na ewentualne pytania, które mogły teraz przyjść Czarnej Wronie do głowy. Był gotowy na to wszystko, by być przy swoich kociętach?
15
Siła
S
19
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W