#16
Zgodził się. Przystał na wszystkie niedogodności, które przed nim postawiła. Zgodził się bez żadnych pytań, uwag, bez licytowania się. Dla Tundry była to jednocześnie dobra wiadomość i powód do głębszego zastanowienia. Jaki jeszcze miał interes w dołączeniu do Nowego Świtu poza byciem przy rozwoju jej kociąt? Czy to miało jakiś związek z kotem, od którego Czarna Wrona dowiedział się o istnieniu grupy? Przed oczami Tundry przeleciała cała lista kotów należących do Nowego Świtu, a jej prędkość zwalniała za każdym razem, kiedy pojawiała się któraś z kotek. Zgadywanie nie miało sensu.
Wzięła głębszy oddech. Jej wzrok wyrażał spokojne zadowolenie. Skinęła mu poważnie głową. Była to jednocześnie zgoda i podziękowanie za wypowiedziany na głos komplement.
- W takim razie chodź ze mną. - powiedziała kędzierzawa, wstając z pozycji leżącej, którą dotąd zajmowała. Jej kroki nie były tak żwawe i eleganckie jak wtedy, kiedy nie nosiła dodatkowego ciężaru, wciąż jednak była tą samą Tundrą, którą spotkał. - Moja córka zostanie dzisiaj wojowniczką - dodała z dumnym błyskiem w żółtym oku. Zaprowadziła go do obozu, gdzie od razu wskoczyła na Świtającą Skałę.

//zt :D
LVL 5 285 / 400
MedLVL 0 94 / 100
15
Siła
S
19
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W