#12
Kos uważnie przysłuchiwała się jej słowom, coraz bardziej hm, negatywnie zaciekawiona jej sposobem bycia. Może i nie miała wiele treningów, zasadniczo, miała tylko Czarnowrona, Fairy'ego i Gronostaja, z którym nawet do teorii nie doszła, jednak miała pewność, że żaden z wymienionych, może z wyłączeniem medyka, nie powiedziałby tej zasady jako pierwszej. Coś tu definitywnie było nie tak, tylko nie wiedziała co. Miała jedynie nadzieję, że jeśli dojdzie do czegoś gorszego, wezmą pod uwagę, że wszyscy są bezwzględnie równi, nawet jeśli byli kiedyś w Klanie i dalej wierzą w Gwiezdnych.
- Hm, w sumie to tak. Każdy może wierzyć w co chce, póki nie staje się wielkim fanatykiem i zaczyna bredzić, zmuszać innych kotów do swojego wyznania... - ta pewność w głosie Lawiny jakoś pobudzała ja do gotowości. - Tak, w Nowym Świcie rządzi rada, Radnych może być nieparzysta liczba. Rada jednak tylko podejmuje decyzje, jeśli coś musi być podjęte szybko. Ale jeśli nie jest to decyzja nagląca, my, koty Nowego Świtu, głosujemy w głosowaniu. Mieliśmy już takie głosowanie, właśnie o radę z Gwiezdnymi. Nowi Radni również są wybierani przez głosowanie. Następnie również, bardzo dobrze, musimy być wierni i pomagać. Na przykład, jeśli możesz chwilkę odpocząć, albo złowić dodatkową zwierzynę, a wiesz, że w obozie jest ktoś chory, kro nie pogardziłby choćby małym kęsem jedzenia, wypadałoby zapolować, tak nakazuje zasada. Po prostu mamy się o siebie wzajemnie troszczyć, nie zostawiać nikogo w potrzebie. Niekoniecznie tylko w Klanie, jest też inna zasada, nakazująca pomagać potrzebującym, wszystkim, nawet tymi spoza stada, nie ważne, jakie ktoś ma pochodzenie, rodziców, czy wygląd, ogólnie kim jest. Po prostu pomagamy potrzebującym, mam nadzieję, że rozumiesz. Więc jeśli zobaczysz rannego samotnika, porzucone kocię, musisz im pomóc. Jednak priorytetem jest pomoc kotom z naszego stada. Na przykład, jeśli ranna będę i ja, i samotnik, najpierw należy pomóc mi, według zasad - odetchnęła na chwilę, odhaczając w głowie kolejne zasady. - Tak, nie można mówić komuś, gdzie mieszkamy, nawet jeśli bardzo mu ufamy. Oczywiście, dotyczy to kotów spoza stada. Chronimy się tak przed potencjalnymi atakami i innymi zagrożeniami. To bardzo, bardzo ważne, żeby nikomu tego nie mówić. Dokładnie, jeśli znasz kogoś, kto wałęsa się wokół terenów, zgłoś to jak najprędzej. Lepiej, żeby doszło do nieprzyjemniej, niesłusznej konfrontacji niźli żeby doszło do śmierci naszego kota. Nie oceniaj jednak wszystkich zbyt wcześnie, bo, jak z resztą sama mówisz, nie możesz atakować kogoś bez bardzo poważnego powodu. Atakować możesz tylko wtedy, kiedy zagrożone jest życie innego kota. Nawet jeśli będziesz wyzywana, lepiej jest odejść niż użyć pazurów. Nie daj się sprowokować, nigdy przenigdy. Do tego nawiązuje inna zasada, mówiąca, że zaufanemu kotu można zaproponować Nowicjat. Ale proponuj go tylko, jeśli kot jest naprawdę wiarygodny. Nie wiesz, czy ktoś przypadkiem nie sprowadzi do nas wojny lub czegoś innego... Nie traktuj kogoś spoza stada jako wroga, lecz jako potencjalnego wspólnika, to już omówiłam wcześniej. I tak, wszyscy jesteśmy równi, nie ważne jaką rangę pełnimy, skąd jesteśmy, ani w co wierzymy. Nigdy nie obrażaj kogoś ze względu na te kwestie. Więc nawet gdyby ktoś był czystej krwi Nowoświtowcem, z pięknym futrem i z rangą Opoki, jest tak samo ważny jak wygnaniec z klanu, wierzący w Gwiezdnych - ani trochę nie powiedziała tego, żeby sobie ulżyć, ani trochę - Czy to jest jasne? - spytała jeszcze. Dużo się nagadała, dużo za dużo.
Obrazek- ̗̀ jeśli świt przyłapie nas, wykrzyczę mu to prosto w twarz ̖́-
xxxxxxxxxxxxxxmamy miłość, chcemy ż y c i e brać, na BŁĘDY mamy czas!
chcemy ????? dojść niż na w y c i ą g n i ę c i e ręki
jeśli świt przyłapie nas, staniemy z nim tu twarzą w twarz!xxxxxxxxxxxxxxxx





LVL 6 260 / 500
MedLVL 0 3 / 100
17
Siła
S
9
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W