#3
Cały świat zdawał się go witać. Śnieg padał na niego, jakby chciał go jeszcze porządnie umyć przed spotkaniem z Gwiezdnymi, słońce błyskało, witając go swoimi promieniami. Ten dzień był genialny. Kroczył dumnie przez puste tereny Klanu Rzeki nie spodziewając się nikogo. Wszyscy przecież byli zajęci tą głupią Ceremonią... Ach, gdyby tylko wiedzieli, że Kos lada chwila przestanie już być przywódcą i skończy jako nieistotny członek Klanu. Jego Klanu. Rzeka, cały las, wszystkie mieszkające w nim piszczki i koty - to wszystko będzie jego.
Nie stresował się ani trochę, to słońce dodawało mu otuchy. Na pewno wysłali je Gwiezdni, żeby nie musiał marznąć podczas wyprawy przez śniegi. Szło mu się więc przyjemnie, sprawnie kroczył, czasem nawet truchtał, chcąc skrócić czas dotarcia do Gwiezdnych. Minął Makową Polankę, nawet się jej nie przyglądając, aż w końcu dotarł do granicy, Korzennego Jaru. Go również minął bez mrugnięcia okiem. Czekała go przeprawa przez Grzmiącą Ścieżkę, jednak nie bał się tego ani trochę.
Gwiezdni obserwowali swojego wybrańca, żeby nic mu się nie stało.
Bóg ciężki żywot ma
Lecz gdy przez tłum się lubić da
Zbiera modły, tak jak się to zdarzyło nam (Zdarzyło nam!)
Jest on wzorem ideałów
✩ Jest legendą, zbiorem cnót ✩
Patrzy w dół i z piedestału
Widzi skarby u swych stóp
Skoro tak nas pragną traktować
Głupio tego nie skosztować (No jasne!)
Więc wejdźmy w końcu już do nieba bram

╔═════《✧》═════╗
Nieba bram!
╚══════════════╝
[Obrazek: ZzTe8Vc.png]
LVL 4 200 / 300
MedLVL 0 0 / 100
12
Siła
S
8
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W