#4
Opuszczenie Chruśniaka było naprawdę magiczną chwilą. Tak samo zwiedzanie każdego kąta Obozowiska. Natomiast odkrywanie dalszych terenów stanowiło swego rodzaju spełnienie marzeń. Szczególnie, że otaczający świat powoli nabierał nowych kolorów, zapachów czy kształtów. Mistrz Łabędź wiedział jak zbudować odpowiednie napięcie. W końcu Zmierzch kiedyś wspominała o chęci bycia podróżniczką. Teraz mogła nieco "posmakować swoich wcześniejszych słów". Dlatego bardzo chętnie ruszyła przodem, jednocześnie odpowiadając kocurowi.
-Zakurzona Łapa był jednym z pierwszych, starszych kotów, które chciały ze mną rozmawiać. Dużo mi opowiedział i owszem polubiłam go. Natomiast Ranna Łapa ma podobne zainteresowania do moich. Obiecaliśmy sobie, że będziemy razem ćwiczyć. Szafirkowy Pyłek dał mi kilka cennych rad odnośnie walk. Poza tym przedstawił krok po kroku przebieg Ceremonii.- Zmierzch musiała przyznać sama przed sobą, że zyskała kilku dobrych znajomych. Co prawda Raniuszka uważała, za prawie przyjaciela. Natomiast ubolewała nieco nad brakiem "żeńskich" koleżanek. Może po prostu nie umiała znaleźć z nimi wspólnego języka. W międzyczasie kotka opuściła tereny obozowiska. Otwarta przestrzeń robiła spore wrażenie. Kotka prawie otworzyła pyszczek ze zdziwienia, a źrenice przypominały szparki. Dosłownie chwilę później Zmierzch swoim odruchem zaczęła sprawdzać wszystko. Niby zapachy te same, ale jakby inne. Mistrz Łabędź mógł dostrzec, jak wibrysy kotki lekko drżą. Ona sama co chwilę zmieniała ustawienia swoich uszu, żeby lepiej słyszeć.
-Chętnie zobaczę Koci Grzbiet z bliska! Przypomina nieco naszą Mroźną Skałę tylko prezentuje się bardziej okazale. Może przez przestrzeń wokół...- Kotka podzieliła się swoją uwagą, ale nie oczekiwała pochwał. Po prostu takie miała odczucie, gdy dotknął ją ogrom okolicznej przyrody.
-Niestety nie znam obowiązków Terminatora. Tylko bracia wspominali coś o pomaganiu starszym. Natomiast pamiętam większość z Klanu Rzeki. To taka właśnie Rzeka! Główny nurt, to przywódczyni oraz jej zastępca. Wspierani są przez medyka i ucznia medyka. Mniejsze odnogi rzeki, to wojownicy. Kociaki są pod opieką Matek i Opiekunów. Natomiast później przywódczyni mianuje ich na terminatorów. Są też nauczyciele, którzy uczą kociaki podstaw oraz Mistrzowie przygotowujący do roli wojownika.- Kotka starała się przytoczyć przykłady. Powiedziała tyle, ile faktycznie zapamiętała. Nie zamierzała okłamywać Łabędzia. Choć co jakiś czas sobie powtarzała tamtą wiedzę. Zresztą Skra nie pozwoliłby kotce zapomnieć takich "podstaw".
-Tak poza tym... Chciałabym się nauczyć polować, wspinać, pływać, łowić ryby i walczyć. Nie musimy wszystkiego robić jednocześnie! Wolałabym zacząć od poznania okolic, a później ćwiczyć poszczególne umiejętności. Wiem, że mamy dużo czasu! Dlatego nigdzie mi się nie spieszy...- Córka Jeziorka po prostu chciała zyskać umiejętności dla własnej wygody. Z góry mogłaby obserwować ptaki, a poza tym niebo wtedy też było bliżej.
Wszystko to co mam, wszystko to co mam
To ta nadzieja, że życie mnie poskleja
꧁ ⸺ Dziś odchodzę sam, dziś odchodzę sam ⸺ ꧂
Już nie zawrócę to wszystko dziś porzucę
[Obrazek: daxdroa-2ccdfe35-a1eb-43d6-b995-c12d5625...KDznukhydM]
Ja się zarzekam, uciekam dość mam przeznaczenia
[ Po co zwlekać, czekać gdy się nic nie zmienia ]
Moja mama, mówiła ostatnia umiera nadzieja...
[Obrazek: Zmierzch.png]
LVL 3 20 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W