02.03.2022 19:43
Wyglądało na to, że chytry plan Chwaścika zadziałał i Rzeczniak przestał być przybity. Niektórzy mogliby się kłócić, że zmieszanie, kóre najwyraźniej go ogarnęło, nie jest emocją wiele lepszą, lecz on sam postanowił uznać to za zwycięstwo. Trzeba było być w życiu optymistą, prawda?
— A widzisz tu kogoś innego? — Roześmiał się. Z ciekawością obserwował zachowania nieznajomego o gwiezdnym futerku. Chyba jeszcze nigdy nie udało mu się sprawić, by ktoś zachowywał się w taki sposób i musiał przyznać, było w tym coś ekscytującego. Miał wrażenie, że oto bierze na siebie kolejne wyzwanie — jak bardzo może zmieszać drugiego kota? Tylko dlatego, że obserwowanie reakcji Rzeczniaka było zabawne i ciekawe, a Chwast w gruncie rzeczy dbał tylko o to. Potrzebował ciągłej stymulacji, ciągłego napływu nowych bodźców, a w tym momencie miał ich pod dostatkiem. — Jak to czym? Masz futerko, jakby cię ktoś obsypał gwiezdnym pyłem. Myślisz, że gdyby cię postawić w świetle gwiazd, to sam zacząłbyś migotać? — Uśmiechnął się szeroko. — Zresztą nie przesadzaj, aż tak piękny to nie jestem. — Chwast nie miał żadnych kompleksów, nie uważał się, za ostatnią szkaradę, ale jednocześnie starał się być obiektywny, a jeśli popatrzeć na niego całkiem obiektywnie, nie posiadał zbyt wielu cech, na których można by zawiesić oko. Futerko krótkie, umiarkowanie zadbane, barwy pospolitej. Łapy patykowate, pyszczek trójkątny. — Oko tylko gwiazdom ukradłem, a to i tak jedno, bo drugiej gwiazdy znaleźć nie mogłem — dorzucił, mrugając do Rzeczniaka, tym żółtym, nie-gwiezdnym okiem. Opowieść, którą sprzedał wtedy Kunie całkiem mu się spodobała, postanowił więc wykorzystać ją ponownie.
— A widzisz tu kogoś innego? — Roześmiał się. Z ciekawością obserwował zachowania nieznajomego o gwiezdnym futerku. Chyba jeszcze nigdy nie udało mu się sprawić, by ktoś zachowywał się w taki sposób i musiał przyznać, było w tym coś ekscytującego. Miał wrażenie, że oto bierze na siebie kolejne wyzwanie — jak bardzo może zmieszać drugiego kota? Tylko dlatego, że obserwowanie reakcji Rzeczniaka było zabawne i ciekawe, a Chwast w gruncie rzeczy dbał tylko o to. Potrzebował ciągłej stymulacji, ciągłego napływu nowych bodźców, a w tym momencie miał ich pod dostatkiem. — Jak to czym? Masz futerko, jakby cię ktoś obsypał gwiezdnym pyłem. Myślisz, że gdyby cię postawić w świetle gwiazd, to sam zacząłbyś migotać? — Uśmiechnął się szeroko. — Zresztą nie przesadzaj, aż tak piękny to nie jestem. — Chwast nie miał żadnych kompleksów, nie uważał się, za ostatnią szkaradę, ale jednocześnie starał się być obiektywny, a jeśli popatrzeć na niego całkiem obiektywnie, nie posiadał zbyt wielu cech, na których można by zawiesić oko. Futerko krótkie, umiarkowanie zadbane, barwy pospolitej. Łapy patykowate, pyszczek trójkątny. — Oko tylko gwiazdom ukradłem, a to i tak jedno, bo drugiej gwiazdy znaleźć nie mogłem — dorzucił, mrugając do Rzeczniaka, tym żółtym, nie-gwiezdnym okiem. Opowieść, którą sprzedał wtedy Kunie całkiem mu się spodobała, postanowił więc wykorzystać ją ponownie.
BABY, WE'RE THE NEW ROMANTICS
come on,__ come along__ with me
heartbreak is the national anthem
WE______ SING____ IT _____ PROUDLY
we are too xx busy dancing
to get knocked off our feet
the best people in life are free
come on,__ come along__ with me
heartbreak is the national anthem
WE______ SING____ IT _____ PROUDLY
we are too xx busy dancing
to get knocked off our feet
the best people in life are free
4
Siła
S
6
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W