#5
Zmierzch była miłą, przyjazną, ale też ciekawą otoczenia koteczką, dlatego absolutnie nie dziwił się, że zdążyła zawrzeć kilka bliższych znajomości ze starszymi od siebie terminatorami. Domyślał się, że dzięki tym przyjaźniom srebrna łatwiej odnajdzie się w Zrośniętych Drzewach, no i życiu Łapy w ogóle. To było ważne. Z tego, co Łabędź zauważył, Zmierzch była oczkiem w głowie swoich rodziców. Przeprowadzka z rodzinnego Chruśniaka do legowiska pełnego mniej lub bardziej znajomych terminatorów z początku mogło być szokiem. Z przyjaznymi mordkami u boku będzie jej łatwiej. Szkoda, że akurat Szafirek skończył trening i zamieszkał z wojownikami. Synowi Ciemnej Mordki przydałby się przyjaciel... A ostatnio nie czuł się najlepiej, co było dodatkowym powodem do zmartwień.
- Aha! To nie narzekasz na nudę w wolnym czasie - zgadywał. - Cieszę się, że jesteś taka chętna do treningu i zdobywania wiedzy na własną łapę. Może udałoby nam się kiedyś spotkać we czwórkę, my, Ranna Łapa i jego mistrzyni... Chciałabyś?
Wilcowa i Głośna Łapa blisko się ze sobą kolegowali i ucieszyli się z takiego łączonego spotkania. Zawsze to oderwanie się od codziennej rutyny. Trening, ale z elementami zabawy. O ile dobrze kojarzył, mistrzynią Raniuszka była sama Kosowa Gwiazda, więc jakkolwiek przypuszczał, że przywódczyni mogła mieć inne plany w związku z jego edukacją, to czułby się o wiele pewniej pytając ją wspólne trenowanie, aniżeli miało to miejsce w przypadku Zachodzącego Światła, mistrzyni Głośnej Łapy.
Wysłuchał odpowiedzi dotyczącej rang, a słysząc rzeczne porównanie mimowolnie pomyślał o Mętnej Łapie; hierarchia opisana jako rzeka, z głównym nurtem i wieloma odnogami, brzmiało jak coś, co mogło wyjść z pyszczka jego partnerki. Kiwał głową z kącikami warg uniesionymi w lekkim uśmiechu.
- Naprawdę dobrze je zapamiętałaś. Jestem z ciebie dumny - powiedział z uznaniem. - Dodam, że prócz Medyka i Terminatora Medyka, jest jeszcze ranga Pomocnika Medyka. Przynajmniej oficjalnie. Jest to kot po skończonym treningu medycznym; ma pełne imię, jak każdy Wojownik czy Medyk, i może zostać pełnoprawnym Medykiem. Dzieje się to po śmierci poprzednika, a do tego czasu jest jego prawą łapą. W praktyce... Obecnie w żadnym z klanów nie ma Pomocnika Medyka, a w Klanie Wichru Medyków jest aż dwóch! Szczerze, nie umiem powiedzieć ci, dlaczego tak jest, ale warto pamiętać, że istnieje... albo istniała taka ranga. Co zaś tyczy się nauczycieli i mistrzów - obie funkcje są ważne, oczywiście, dobrze że o nich wspominasz, lecz nie są to rangi - sprostował dla porządku, chociaż spodziewał się, że Zmierzchowa Łapa doskonale zdawała sobie z tego sprawę. - A jak o tym mowa - nauczycielem może zostać prawie każdy, czy to Wojownik, czy Terminator, o ile ma wystarczająco wiedzy, by móc ją przekazać kociakowi. Nauki nie są obowiązkowe, najczęściej rodzice szukają dla swojego potomstwa nauczyciela, ale nie każde kocię musi przez nie przejść. Z mistrzem jest nieco inaczej: każde kocię w końcu staje się Terminatorem i musi rozpocząć trening pod okiem wytrenowanego Wojownika, którego Przywódca wyznaczył na mistrza dla konkretnego Terminatora. Tak jak było w naszym przypadku. - Uśmiechnął się. - Poza tym, co wymieniłaś, jest jeszcze Starszyzna, nie mniej ważna część klanu. Słusznie twoi bracia wspominali o pomaganiu im. Terminatorzy mają za zadanie doglądać starszych. No wiesz, regularnie wymieniać mech w legowisku, mile widziane jest też przyniesienie piszczki ze stosu... Starszyzna nie ma tyle siły, co my, dlatego reszta klanu o nią dba. Kiedyś oni dbali tak o nas.
Pozostawili za sobą równinę dzielącą obóz od Kociego Grzbietu i weszli na strome wzniesienie kształtem przypominające zwiniętego w kłębek, śpiącego kota. Łabędź zrównał krok z terminatorką i delikatnie dotknął ogonem jej pleców, by się zatrzymała - sam zresztą zrobił to samo. Dotarli na miejsce, jednak o tym zaraz.
- Starszyzna i kocięta muszą być nakarmieni jako pierwsi, dlatego istnieje zasada o tym, że terminatorom nie wolno jeść, dopóki nie zapolują, by nakarmić starszyznę. Co oczywiście na ten moment cię nie obowiązuje, jako że nie potrafisz jeszcze polować. No i nie przejmuj się, jeśli w przyszłości zdarzy się tak, że wrócisz do obozu z niczym. Tak długo, jak stos jest pełny i nie musimy podejmować decyzji, kto zje, a kto pójdzie spać z pustym brzuchem, nie powinnaś odmawiać sobie jedzenia - dodał w kwestii obowiązków... i zakazów. Chciał, żeby koteczka rozumiała, że klan stawia słabszych klanowiczów ponad siebie, i że to ich rola, aby o nich dbać. Natomiast równie ważne było dbanie o samego siebie i absolutnie nie ma potrzeby głodować w imię zasad. To nie o to chodzi.
- Zacząć od poznania okolic, mówisz? Da się załatwić. - Posłał jej kolejny uśmiech. - Skoro rangi masz tak dobrze opanowane, to myślę że możemy wybrać się na spacer krajoznawczy i trochę przy okazji porozmawiać... Ale teraz spójrz. Jesteśmy na Kocim Grzbiecie. To najwyższy punkt rzecznych terenów. Całkiem sporo stąd widać, co?
Mogli szukać, ale nie znaleźliby lepszego puntu widokowego niż ten, tym bardziej wojownik chciał zrobić tutaj przystanek i pozwolić młodej popatrzeć.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W