#25
W kocięcym odruchu miał ochotę tupnąć łapą i stwierdzić, że Kąkol dostał łatwiejsze pytanie. Cynamon, słuchając odpowiedzi przyjaciela, zaczął machinalnie układać swoją własną odpowiedź, żeby - w momencie, gdy uwaga przejdzie na niego - nie musieć improwizować. Jednak Tundra zwróciła się do niego z pytaniem podobnym, ale wystarczająco odmiennym by jego przygotowania poszły w las.
– Pewnie masę żmudnych obowiązków. – rzucił z krzywym uśmiechem, nim zdążył się ugryźć w język. Może takie żarciki nie były na miejscu. Wziął głębszy wdech i przeszedł do właściwej części odpowiedzi. – Myślę, że można powiedzieć, że kieruje mną przede wszystkim ciekawość. Chciałbym przekonać się jak w rzeczywistości wygląda ten rozwój, o którym wspominałaś. Jak funkcjonuje Nowy Świt. Jak się żyje w grupie kotów, w której nie ma tylko jednego przywódcy i zebranych dookoła niego mróweczek gotowych zjeść każdego spoza ich mrowiska. Słyszałem, że w klanach kluczową rolę w życiu każdego stanowią treningi, po ukończeniu których zostaje się wojownikiem i... w zasadzie to koniec, później każdy kolejny dzień już jest w gruncie taki sam. Jeśli tutaj jest inaczej to tylko głupi by przeszedł obojętnie i nawet nie spróbował takiego życia. Więc chciałbym przynajmniej spróbować. – czy był usatysfakcjonowany swoją odpowiedzią? Nie. Mógłby to lepiej ująć, mógłby lepiej przekazać swoje pobudki i motywacje, gdyby chwilę temu nie nastawiał się na inne pytanie. Postanowił jeszcze dodać tylko. – Widzisz, rzecz w tym, że życie samotnika jest bardzo wygodne. Jestem samowystarczalny i nic mnie nie ogranicza. Więc jeśli zastanawiałaś się, czy nie próbuję dołączyć by ułatwić sobie życie to zapewniam, że nie. Życie jest dużo prostsze, gdy trzeba martwić się tylko o własny ogon. Ale jakkolwiek jest przyjemne, myślę że nie jest w pełni satysfakcjonujące, więc jeśli w Nowym Świcie znajdę to czego mi brakuje w obecnym życiu to jestem w stanie zrzec się tej związanej z nim wygody.
Nie zamierzał kłamać. Życie samotnika jak najbardziej mu odpowiadało i potrafił sam o siebie zadbać, a do tego nie wisiały nad nim żadne obowiązki. Jednak od rozmowy z Tundrą, w której przedstawiła mu ogólny zarys Nowego Świtu, nie potrafił o tym zapomnieć. O strukturze klanowej też wiele słyszał, a jakoś nie ciągnęło go do doświadczenia jej na własnej skórze. Jasne, mógłby dołączyć do klanu, ale traktowałby to jak poświęcenie w imię nauki. W tym przypadku rzeczywiście był ciekaw jak to wygląda od środka i był skłonny uwierzyć, że się nie rozczaruje.


[Dogadane z Tundrą]
Po krótkiej rozmowie Opoka oznajmiła, że jej zdaniem Kąkol i Orion nadają się do Nowego Świtu, jednak w obecnej sytuacji nie może przyjąć aż dwóch Nowicjuszy bez konsultacji z resztą Rady. Towarzystwo więc rozeszło się w swoje strony, bo zamiast czekać na granicy na ostateczny werdykt, rozsądniej było spotkać się za parę dni znowu. A że do spotkania nie doszło to swoją drogą.

z.t x3
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W