09.03.2022 19:59
Ostatnio postanowił trzymać się nieco dalej od wichrowej granicy. I było to podyktowane tym, że chciał poznać inne klany, bo kontrolowanie jedynie jednej grupy badawczej zaburzało mu wyniki. I tyle. Nie było to nijak powiązane z niedawnym spostrzeżeniem, że mogło się tak zdarzyć, że nieco pogubił się we własnych żarcikiach i może jednak nie do końca był szczery w swoich intencjach z samym sobą. I nieco za bardzo angażował się w ten cyrk.
Nie, to była zupełnie inna sprawa. Był na misji poznawania kotów z przeciwnego końca okolicy. Przypadkiem. Bo tak akurat dzisiaj wyszło. No i nie do końca też aktywnie próbował kogoś napotkać, bo zamiast kręcić się przy granicach, wyruszył w kierunku okolic Szorstkich Skał. Szukał w trawach oznak wiosny, żeby zdobyć kolejne kwiatki do ozdobienia swojego legowiska, ale okolica była uboga, więc skończył jedynie z paroma sztukami, które sobie tymczasowo powplatał w starannie ułożone futro. Gdy ponownie podniósł spojrzenie znad podłoża, dostrzegł ruch liliowej sylwetki kawałek dalej. Poruszył wibrysami, przyglądając się jej pobieżnie i nie był w stanie powstrzymać cisnącego się na mordkę uśmiechu, w chwili gdy skojarzył kształt z konkretnyn kotem. Kotem, który go zasadniczo nie zauważy i minie, jeśli by miał oceniać spodziewany tor ruchu. Cóż miał więc zrobić Orion jak nie ruszyć w ślad za nim? I gdy zbliżał się w pośpiesznych, długich krokach, pierwsze co mu się rzuciło w oczy to schludniejszy stan krótkiej szaty.
– Co ci się stało? Skąd taka zmiana? – spytał z serdecznym rozbawieniem, chcąc na siebie zwrócić uwagę, by jakoś skrócić ten niemy pościg.
Otóż jednak nikogo nie dostrzegł pochłonięty zbieraniem kwiatków. Tak też bywa.
[sesja wygaszona]
Nie, to była zupełnie inna sprawa. Był na misji poznawania kotów z przeciwnego końca okolicy. Przypadkiem. Bo tak akurat dzisiaj wyszło. No i nie do końca też aktywnie próbował kogoś napotkać, bo zamiast kręcić się przy granicach, wyruszył w kierunku okolic Szorstkich Skał. Szukał w trawach oznak wiosny, żeby zdobyć kolejne kwiatki do ozdobienia swojego legowiska, ale okolica była uboga, więc skończył jedynie z paroma sztukami, które sobie tymczasowo powplatał w starannie ułożone futro. Gdy ponownie podniósł spojrzenie znad podłoża, dostrzegł ruch liliowej sylwetki kawałek dalej. Poruszył wibrysami, przyglądając się jej pobieżnie i nie był w stanie powstrzymać cisnącego się na mordkę uśmiechu, w chwili gdy skojarzył kształt z konkretnyn kotem. Kotem, który go zasadniczo nie zauważy i minie, jeśli by miał oceniać spodziewany tor ruchu. Cóż miał więc zrobić Orion jak nie ruszyć w ślad za nim? I gdy zbliżał się w pośpiesznych, długich krokach, pierwsze co mu się rzuciło w oczy to schludniejszy stan krótkiej szaty.
– Co ci się stało? Skąd taka zmiana? – spytał z serdecznym rozbawieniem, chcąc na siebie zwrócić uwagę, by jakoś skrócić ten niemy pościg.
Otóż jednak nikogo nie dostrzegł pochłonięty zbieraniem kwiatków. Tak też bywa.
[sesja wygaszona]
![[Obrazek: onyo.gif]](https://sig.grumpybumpers.com/host/onyo.gif)
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W