#13
Zastrzygł uszami. Zmierzchowa Łapa nie pytała więcej o klany, co - miał nadzieję, że poprawnie - zinterpretował jako wyczerpanie tematu. I zapewne dobrze się stało, ponieważ stanęli przed granicą i co innego mieli na głowie.
- Dokładnie - przytaknął z cichym, aprobującym pomrukiem. - Jesteśmy na granicy; wojownicy codziennie zostawiają na niej świeże znaki zapachowe przy okazji patrolów. Wiesz, że to jedno z przykazań Kodeksu? W pełni brzmi ono tak: "Granice muszą być sprawdzane i oznakowane każdego dnia. Przegoń każdego, kto wkroczył na terytorium twojego Klanu". Gdybyśmy poszli nieco dalej, opuścilibyśmy teren Klanu Rzeki i przeszli na Ziemie Niczyje. Tam nie czuć ani tak wyraźnego zapachu kotów ani rzeki. Jest w gruncie rzeczy podobnie, ale bardziej... obco. Dziko, mógłbym rzec. A gdyby przejść przez Szare Brzozy, doszłoby się do Grzmiącej Ścieżki. To bardzo niebezpieczne miejsce, dlatego proszę, nie zapuszczaj się zbyt daleko za granicę.
Po prawdzie miał nadzieję, że koteczce w ogóle nie przyjdzie do głowy opuszczać terytorium Rzeki, ale wolał trzymać łapę na pulsie. Nie mógł wpłynąć na jej decyzje, ale mógł w pewnym sensie pomóc zadbać o jej bezpieczeństwo.
Korzenny Jar nie był wybitnie ciekawy, nie było czego tu oglądać i bez zbędnej zwłoki wojownik pomaszerował dalej, w stronę Kretowiska. Niespecjalnie miał ochotę tamtędy przechodzić, aczkolwiek zaznajomienie terminatorki z granicami leżało w jego obowiązku... A wolał zrobić to teraz, na początku roztopów, a nie w ich pełnym rozkwicie, kiedy wszystko zalewała woda.
Czarna Łapa. Czarnowron. Omawiana w związku z nim kwestia wymagała odpowiedniego doboru słów, co sprawiło, że Łabędź przez kilka uderzeń serca w zastanowieniu kołysał ogonem na boki.
- To znaczy, że próbował dotykać go nieproszony. W sposób, który się tamtemu terminatorowi nie podobał. Tak jak w klanie nie używamy przeciwko sobie pazurów, by nie narobić sobie nawzajem ran, tak nie robimy ani nie mówimy czegoś, co zrani drugiego kota psychicznie. A taki wymuszony dotyk może być krzywdzący jak najgłębsza rana - wyjaśnił, jak tylko potrafił. Po czym uśmiechnął wątle na wspomnienie mistrza. - Wierzę, że Kornikowy Konar chętnie by ci o tym opowiedział. Pewnie nie sądził, że zainteresowałaby cię ta historia.
Jego mistrz zdawał się traktować samotniczą część swej historii jako ciekawy epizod, przygodę - to podejście znacznie różniło się od podejścia Kosowej Gwiazdy, która, jak mniemał Łabędź, najchętniej nigdy by nie wracała do czasów spędzonych poza domem. Wojownik bał się tego, co mogło ją spotkać, ale nie wyobrażał sobie dociekać. Bez wątpienia miała powód, by nie rozpowiadać o swych przeżyciach na lewo i prawo, a całej reszcie pozostało to uszanować.
- Zgrabnie to podsumowałaś. - Spojrzał na Zmierzch wesoło. - I, widzisz, pieszczochy to koty, które nie należą do klanów, ale ich miejsce nie jest wśród samotników. Żyją z dwunogami - prawie całkiem łysymi istotami, bowiem bujne futro mają na głowie i nigdzie więcej. W dodatku chodzą na dwóch łapach i żyją w dużych, zamkniętych gniazdach. Czasami zdarza się, że porywają koty... Mój poprzedni mistrz, Kałużowy Krok, przez jakiś czas mieszkał w gnieździe dwunożnych właśnie z tego powodu. Dwunożni potrafią być śmiertelnie niebezpieczni, pod żadnym pozorem nie wolno się do nich zbliżać. Jednak zazwyczaj gdy porywają koty, nie mają złych intencji. Trzymają je u siebie, w cieple, dzielą z nimi przestrzeń, karmią je... Ucieczka z ich gniazda nierzadko bywa niemożliwa, co niektórym nie przeszkadza. O takich kotach mówi się pieszczochy. Jeśli słyszałaś to określenie używane pejoratywnie, to dlatego, że klany generalnie uważają pieszczoszki za wygodnickie: nie muszą polować, patrolować, nie podzielają większości naszych trosk... Nie są z reguły złe, nie są gorsze; nie powinniśmy ich tak traktować. Ale nie bez powodu Kodeks Wojownika głosi, że wojownik odrzuca wygodne życie pieszczocha. Nasze sposoby na życie są zbyt różne, nie do pogodzenia. Nie można być i jednym, i drugim równocześnie.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W