#5
Bardzo chciał wierzyć, że kiedyś się dowie dlaczego taki był. Może jakiś kot spoza Nowego Świtu wiedziałby co takiego ma? Ale nie wierzył w to w pełni. Chociaż może, jeśli znajdzie się jakiś kot z naprawdę dużą wiedzą medyczną... Może taki kot by coś wiedział o jego dziwactwie? - Może

- Nie muszę. Tutaj jest ciemniej - dlatego lubił spiżarnię. Bo była zacieniona, chociaż nie tak bardzo jak Ukryta Pieczara. Lubił widzieć. Nie lubił faktu, że na słońcu musiał zamykać oczy, by go nie bolały. Gdyby mógł, chodziłby cały czas z otwartymi oczami, obserwowałby koty w obozie, żyłby jak każdy inny kot, nie przejmując się tym głupim słońcem. Ale kiedy podrośnie i nic nie będzie go już przed tym powstrzymywać... Będzie spacerować w nocy, o! Wtedy nie będzie się musiał w ogóle przejmować słońcem.

- Znasz. Swojego tatę? - przekrzywił pytająco łebek. On nie znał swojego taty i skłamałaby, gdyby powiedział, że go nie interesuje kto nim jest, chociaż była to bardziej czysta ciekawość, niż chęć posiadania drugiego rodzica. Jak najbardziej wystarczała mu sama mama i nie zamieniłby jej na nikogo innego. Ale czy był taki... po tacie? Może to by wiele wytłumaczyło. Ale teraz się zastanowił nad tym kto może być tatą Tornado. Ma po nim kolor futerka. Czyli jest czarny. Cóż, może gdyby wychodził więcej z Ukrytej Pieczary, to by wiedział o kogo chodzi. Ale nie wiedział, więc zostało mu tylko jedno - Kto to?
LVL 4 10 / 300
MedLVL 0 0 / 100
14
Siła
S
11
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W