26.04.2022 19:24
Kos chyba nie domyśliła się że mu chodzi o nią i tylko o nią. Chociaż to nie ważne, nie wszystko jeszcze stracone jest przecież! Dobrze że nie słyszy jej myśli...
Słysząc pierwsze pytanie zesztywniał. Teraz albo nigdy. Nie, jednak nigdy. Potem powie jej to wprost. Albo nigdy.
- N-no nie, nie pytałem się jej, ale n-nie sądzę n-naprawdę pewnie nie- zamiauczał nie całkiem przekonany, ale trochę uspokojony. Rada brzmiała mądrze ale, Rudzik nie należał do kotów poruszających tak ważne tematy waląc prosto z mostu. A tematów prawdziwie ważnych dużo dla niego za bardzo nie ma.
Słysząc jej uspokajający głos coraz bardziej cieszył się że, jej o tym powiedział. Zgodnie z jej radą wziął wdech i wydech, wdech i wydech. Rozluźnił się.
- Masz racje t-tak zrobie- powiedział i już miał zamilknąć ale, czuł że to nie właściwe działanie. Musi spróbować, przecież co ma do stracenia? Ta, łatwo gadać ale, zielonooki czując przypływ odwagi zebrał się w sobie i zamiauczał-
-O-okej Kos czy c-coś do m-m... m-mnie cz-czujesz? - wyszeptał, czując wielką kulę w żołądku. Żałował. Ale, słowo zostało rzucone i go z powrotem nie wciśnie do pyszczka. Pozostało więc teraz tylko czekać na jej odpowiedź.
Podniósł wzrok i spojrzał w jej złote oczy. Jej ślepia miały tak niesamowitą głębię, tak wiele pokazywały. Jej oczy wydawały mu się nie takie jak oczy wszystkich innych kotów- oczy Kos o barwie szlachetnego kruszcu wydawały mu się piękne, niezaprzeczalnie piękne.
Słysząc pierwsze pytanie zesztywniał. Teraz albo nigdy. Nie, jednak nigdy. Potem powie jej to wprost. Albo nigdy.
- N-no nie, nie pytałem się jej, ale n-nie sądzę n-naprawdę pewnie nie- zamiauczał nie całkiem przekonany, ale trochę uspokojony. Rada brzmiała mądrze ale, Rudzik nie należał do kotów poruszających tak ważne tematy waląc prosto z mostu. A tematów prawdziwie ważnych dużo dla niego za bardzo nie ma.
Słysząc jej uspokajający głos coraz bardziej cieszył się że, jej o tym powiedział. Zgodnie z jej radą wziął wdech i wydech, wdech i wydech. Rozluźnił się.
- Masz racje t-tak zrobie- powiedział i już miał zamilknąć ale, czuł że to nie właściwe działanie. Musi spróbować, przecież co ma do stracenia? Ta, łatwo gadać ale, zielonooki czując przypływ odwagi zebrał się w sobie i zamiauczał-
-O-okej Kos czy c-coś do m-m... m-mnie cz-czujesz? - wyszeptał, czując wielką kulę w żołądku. Żałował. Ale, słowo zostało rzucone i go z powrotem nie wciśnie do pyszczka. Pozostało więc teraz tylko czekać na jej odpowiedź.
Podniósł wzrok i spojrzał w jej złote oczy. Jej ślepia miały tak niesamowitą głębię, tak wiele pokazywały. Jej oczy wydawały mu się nie takie jak oczy wszystkich innych kotów- oczy Kos o barwie szlachetnego kruszcu wydawały mu się piękne, niezaprzeczalnie piękne.
7
Siła
S
6
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W