#24
Tojad była co najmniej bardzo zadowolona z takiego obrotu spraw. Myślała, że namówienie Łabędziego na zmianę mistrza będzie trudniejsze - w końcu jeszcze nie tak dawno Bawełniana uchodziła za niesamowitą wojowniczkę. A może tylko sama tak o sobie myślała? To by wiele tłumaczyło. Cokolwiek by się nie działo, ostatecznie postawiła na swoim. Miała trening i wymieniła Bawełnianą na lepszy model. Taki sto razy lepszy. Z jednej strony liczyła, że załatwią to sprawnie, a jej samej uda się wyjść z legowiska terminatorów szybciej, niż ich dzieciom - nie tylko dlatego, że to wstyd, ale chciała chociaż na moment od nich odpocząć. Z drugiej strony - był to jakiś pretekst, żeby spędzać czas sam na sam ze Zbożem, a takiej okazji już od dawna nie miały. Same plusy, nie ma co.
- Oficjalnie - nic - prychnęła, unosząc kącik pyska. Słońce było już wystarczająco nisko, aby szło się całkiem przyjemnie i gdyby nawet miały omawiać teorię aż do północy, to raczej nie powinno być z tym problemów. - Ale z tobą trenowałam walkę, a Szafirek nauczył mnie polować. - Poruszyła wąsami. - W teorii. Bo w praktyce to nic wtedy nie złapałam. - Szczegóły, szczegóły.
- Węgorzowe Gardło powiedział mi coś tam o innych klanach, ale nie za wiele - dodała po chwili namysłu. Węgorzowego od księżyców już nie było w klanie i pewnie nawet, gdyby był, to nie pamiętałby, że coś jej mówił. Ale powiedział. Zdecydowanie więcej niż Bawełniana kiedykolwiek.
.
.
.
❝i jeśli płynąć to wpław,
zgiąć kolana i kark
❞
mamo, nie tędy
MAMO, NIE TĘDY

kiedy k.a.ż.ą mi być ✧KIMŚ✧
mieć bielszy uśmiech
jestem ▸sobą◂ bardziej i
mam zęby ŻÓŁTE
Obrazek
LVL 3 155 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
11
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W