#26
Tojad uważała, że trenowała już wystarczająco długo. A przynajmniej wystarczająco długo tkwiła w tej randze, w tym legowisku i z tymi oczekiwaniami innych kotów wobec niej. Fakt, że mogła teraz spędzić czas ze Zbożem nieco osładzał jej tę porcję gorzkiej rzeczywistości, ale czy aż tak, aby wykrzesała z siebie więcej niż absolutne minimum entuzjazmu? Ciężko powiedzieć, w końcu zaangażowanie i chęć do działania a zadowolenie z sytuacji to dwie różne rzeczy.
- ...w porządku - mruknęła. Nie była zachwycona, w żadnym razie, bo nie miała czym być. Wiedzówka? Naprawdę? Zboże, czy ciebie wszyscy przodkowie opuścili? Oblizała nos, czekając na jakieś konkretniejsze pytania, ale gdy nie nadeszły, westchnęła wręcz cierpiętniczo. - Rangi. Przywódca, zastępca, medyk, wojownik, terminator, kociak, opiekun. - Może nikt jej nigdy o nich per se nie opowiadał, ale nie była głupia. Zdążyła już piastować trzy z siedmiu rang oraz mieć bliższą styczność z trzema kolejnymi. Co nieco wywnioskowała.
Prawdę mówiąc, chyba wolałaby wszystkim zadającym głupie pytania opowiadać, w których krzakach tarzały się razem na ostatnim wyjściu na trening.
.
.
.
❝i jeśli płynąć to wpław,
zgiąć kolana i kark
❞
mamo, nie tędy
MAMO, NIE TĘDY

kiedy k.a.ż.ą mi być ✧KIMŚ✧
mieć bielszy uśmiech
jestem ▸sobą◂ bardziej i
mam zęby ŻÓŁTE
Obrazek
LVL 3 155 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
11
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W