#40
Tura 10

Machnął ogonem w poirytowaniu. Co się działo? Dlaczego obaj z Raniuszkiem w ciągu ostatnich kilku uderzeń serca odnosili sromotne porażki w jakichkolwiek próbach zaatakowania siebie nawzajem? Nasionko był już nieco sfrustrowany. Miał w głowie jasny plan i czuł wielką determinację, by go wykonać. Jedyne, co mu w tej chwili przeszkadzało to jego własna nieudolność i być może częściowo, dręczący go od kilku minut pech.
Raniuszek rzecz jasna nie zdołał go przewrócić, niezależnie od tego jak bardzo pragnął. Nasionko nie musiał nawet próbować uniknąć tego ciosu, ten po prostu zupełnie się nie udał.
Podjął zapewne ostatnią próbę położenia Raniuszka na ziemi. Chciał przednimi łapami popchnąć go w taki sposób, żeby starszy kot wylądował na plecach, by kremowy mógł znaleźć się w pozycji triumfującej, nad nim.

[roll=1d10+2]
Broken down and hungry for your love
With
no way to feed it
Where
are you tonight?
Child, ya know how much I need it

[Obrazek: QnYHYUe.png]

It's never over
All my
blood for the sweetness of his laughter
It's never
over
He's the tear that hangs inside my soul forever.


LVL 2 100 / 150
MedLVL 1 90 / 200
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W