#29
- No nie?! To prawie to samo co bycie zwykłym terminatorem, tylko siedzisz z ciepłą dupką w środku mrozów, bo udajesz że się kimś zajmujesz, zamiast popylać po polach szukając pożywienia - odpowiedziało Zboże, wręcz teatralnie oburzone. Nie żeby to nie było jej wymarzone zajęcie przez wiele księżyców... No ale. I tak już się to nigdy nie stanie, więc równie dobrze może narzekać na innych. - A twoje imię na pewno będzie lepsze niż twojego ojca. No chyba, że cię Łabędź nazwie po ojcu i zostaniesz... Trującym Strumieniem, czy czymś takim. - Zboże prychnęło z rozbawieniem. Jak Tojad nie dostanie dobrego imienia po tych wszystkich mękach to Zboże samo wyjdzie na Mroźną Skałę by pogadać z Łabędziem dosadnie o tym, co myśli na temat dawania beznadziejnych imion najlepszym kotom w klanie.
Zboże dało się zmierzyć Tojad wzrokiem, cały czas trzymając pozę wrednego zawadiaki. Czekało, czy ta ją już zaatakuje czy dopiero za chwilę, ale wyraźnie Tojad najpierw wolała ustalić zasady.
- Mmmm, no nie wiem, nie wiem. Słuchaj, może zrobimy tak: jak wygrasz to ty zdecydujesz co dalej, hm? No, zaatakuj mnie, pokaż mi co pamiętasz z naszych nauk - odparło Zboże, w pełni planując dać Tojad wygrać.
MY DRESS IS ON FIRE
⭑ ⭑ ⭑ ⭑

and I hurl myself, I heal myself, I drag myself
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxlike a rug in the rain
and my S A I N T she is dancing
as every step I choose to take begins to
begins to set the world aflame
LVL 5 195 / 400
MedLVL 0 41 / 100
15
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W