03.10.2022 23:23
Dobrze się czuła na grzbiecie Zboża. Nie, żeby było go specjalnie dużo czy żeby był mocno nieosiągalny, ale skłamałaby, gdyby stwierdziła, że nie podobało jej się takie przejęcie kontroli. Nawet kiedy Zboże zaczęło się wiercić i przekręcać, wciąż była zbyt upojona udanym atakiem oraz wszelkimi implikacjami takiej a nie innej pozycji. Tym bardziej kopniak w brzuch zupełnie ją zaskoczył. Powietrze gwałtownie opuściło jej płuca, okraszone stęknięciem prosto z głębi gardła, a sama Tojad została zmuszona do odskoczenia w tył.
- Brzuch - warknęła, łapiąc przy tym z trudem powietrze. Ależ by to było zabawne, gdyby tak po prostu wyrzuciła z obolałego żołądka resztki ostatniego posiłku.
- Uszy. Pysk. Oczy. Nos. Gardło - wyliczała dalej, odzyskując oddech oraz równowagę z każdym słowem. - Ogon.
Skoczyła, celując w sam tył Zboża, w ów rzeczony ogon. Chciała go złapać, przytrzymać, może lekko podgryźć, ale bez przesady. Nie o uszczerbek na zdrowiu tu przecież chodziło.
[roll=1d10+2]
- Brzuch - warknęła, łapiąc przy tym z trudem powietrze. Ależ by to było zabawne, gdyby tak po prostu wyrzuciła z obolałego żołądka resztki ostatniego posiłku.
- Uszy. Pysk. Oczy. Nos. Gardło - wyliczała dalej, odzyskując oddech oraz równowagę z każdym słowem. - Ogon.
Skoczyła, celując w sam tył Zboża, w ów rzeczony ogon. Chciała go złapać, przytrzymać, może lekko podgryźć, ale bez przesady. Nie o uszczerbek na zdrowiu tu przecież chodziło.
[roll=1d10+2]
. . . ❝i jeśli płynąć to wpław, zgiąć kolana i kark❞ mamo, nie tędy MAMO, NIE TĘDY kiedy k.a.ż.ą mi być ✧KIMŚ✧ mieć bielszy uśmiech jestem ▸sobą◂ bardziej i mam zęby ŻÓŁTE | ![]() |
10
Siła
S
11
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
