#38
Bo może chciała czegoś innego, ale zwyczajnie nie wiedziała, jak to ująć i co dokładnie powiedzieć. Nie wiedziała nawet, czy Zboże by zrozumiało, czy w ogóle by odwzajemniło to, co chciała przekazać. Mogła co najwyżej grać w tę grę, badać teren, próbować flirtować dalej, co chyba jej wychodziło. Gdyby jej nie szło, to raczej nie miałyby teraz całego miotu kociąt, prawda? Nie odpowiedziała na ten komentarz, zamiast tego wcisnęła znowu nos w szyję Zboża i zamknęła oczy. Może gdzieś tam wyrwało jej się ciche mruczenie - nie zamierzała zaprzeczać.

***

Chłód jej nie przeszkadzał. Wszechobecna w powietrzu wilgoć za to - jak najbardziej. Miała wrażenie, że sierść przykleja jej się w strąkach do skóry, a z wąsów zwisają jej krople wody. Nie było to ani miłe, ani przyjemne, a sama obecność Zboża tylko trochę osładzała jej ten dzisiejszy trening. Podnosiła łapy możliwie najwyżej, żeby tylko za bardzo nie trącać trawy i nie przenosić tej trochę wyimaginowanej rosy na swoją sierść.
Na pytanie Zboża, odwróciła pysk w jej stronę, a lekko skonfundowana mina pojawiła się na nim bez jej udziału. Pokręciła powoli głową.
- Nie miałam po co. - Niby wiedziała, że teoretycznie można na drzewo wejść, ale nigdy jeszcze nie zdarzyło się, żeby miała ku temu jakiś powód. W obozie rosły jakieś drzewa, ale takie niezbyt zachęcające. Zerknęła na korony najbliższych drzew, które powoli zaczynały tracić zielony kolor. - A ty?
.
.
.
❝i jeśli płynąć to wpław,
zgiąć kolana i kark
❞
mamo, nie tędy
MAMO, NIE TĘDY

kiedy k.a.ż.ą mi być ✧KIMŚ✧
mieć bielszy uśmiech
jestem ▸sobą◂ bardziej i
mam zęby ŻÓŁTE
Obrazek
LVL 3 155 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
11
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W