#40
Uniosła lekko prawą brew, bo w sumie chętnie by usłyszała więcej o tych drzewach, które Zboże już kiedyś zaliczyło i kiedy to było. Wtedy, gdy nie było w klanie? Gdy biegało wesoło po świecie, bez obowiązków i bez problemów? Czy to było jakaś bardzo potrzebna umiejętność, czy może raczej zapychacz miejsca w głowie?
- Czemu nie - mruknęła ostatecznie, wzruszając barkiem. Coś robić trzeba, chociaż raczej nikt by specjalnie nie pytał o to, co konkretnie działo się na tych treningach. Może Łabędzi, w ostateczności, albo Wydmowa, tak z czystej formalności, żeby skontrolować, czy robią cokolwiek poza leżeniem w trawie czy krzakach.
Więc drzewa. Coś, nad czym wcześniej się nie zastanawiała, bo łatwiej było je obejść niż przeskoczyć.
- Jakieś cudowne rady? - Rzuciła okiem w stronę Zboża, po czym przeniosła wzrok na najbliższy brązowy pień. Miała nadzieję, że nie usłyszy zaraz, żeby sobie po prostu wyhodowała skrzydła.
.
.
.
❝i jeśli płynąć to wpław,
zgiąć kolana i kark
❞
mamo, nie tędy
MAMO, NIE TĘDY

kiedy k.a.ż.ą mi być ✧KIMŚ✧
mieć bielszy uśmiech
jestem ▸sobą◂ bardziej i
mam zęby ŻÓŁTE
Obrazek
LVL 3 155 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
11
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W