15.10.2022 23:02
Raniuszek naprawdę nie miał problemu z poznawaniem nowych kotów w stadzie. Nie, on osobiście chciał poznawać jak najwięcej kotów i wywierać na nich świetne pierwsze wrażenie... no właśnie. Tego chciał, ale problemem który tu powstał nie były jego chęci, lecz sam Raniuszek. Kocur ten od zawsze był dosyć nieudolny jeśli chodziło o interakcje z innymi - a przynajmniej takie miał wrażenie. Coś mu zawsze nie pasowało, coś zawsze szło nie tak, odkąd tylko wyszedł z legowiska Barwnej Wody w wieku kilkunastu księżyców. Wmawiał sobie, że to wszystko wina choroby i tego, że spędził tak długi czas w towarzystwie... głównie jednego kota, medyka. Ale jaka była prawda? Ah, kto wie! Może po prostu najświeższy członek Nowego Świtu nie został stworzony do bycia taką towarzyską istotą. Ale się starał - czyż to nie było najważniejsze?
Zauważył białą sierść dopiero w momencie, w którym albinos zaczął się do niego zbliżać. W pierwszej chwili Raniuszek ani trochę nie zwrócił uwagi na fakt, że kot trzyma coś w pysku. Bardziej rozemocjonował się tym, że ktoś do niego podchodzi. Oczywiście, dla kota takiego jak on było to czymś wielkim i na swój sposób stresującym. Jednak srebrzysty od razu uśmiechnął się przyjaźnie, wyglądał na rozluźnionego i spokojnego. Spojrzał w nietypowo zabarwione oczy białego, słuchając jego przywitania, początkowo nawet nie zerkając na prezent, który od niego otrzymał - najpierw wypadałoby się przywitać!
- Dzień dobry. - zamruczał, rozpromieniony i wesoły z tej okazji na nową znajomość. Jego spojrzenie dopiero powoli zmierzało w dół, w kierunku łap i tego białego czegoś, co drugi kocur mu przyniósł. - Oh, Omen, bardzo miło mi cię poznać! To prawda, że nie mieliśmy dotąd okazji porozmawiać, hm? Masz dla mnie prezent? Oh, to naprawdę miłe z twojej- AH!! Oh- ojej, oh... um... ahhh, co to... Co to jest?? - zajęczał, uniósł jedną z przednich łap i wgapił się w czaszkę przed sobą. Czaszkę ptaka. Dobrze zachowaną i w ogóle, jednak Raniuszek był zdecydowanie typem kota który wolał podziwiać ptaki w żywej formie, a nie takiej... kostnej. Zastanowił się i przeraził tym, co to mogło oznaczać. Jako że nigdy nie otrzymał takiego prezentu, to zaczął myśleć nad tym, czy to nie jakaś tradycja w Nowym Świcie. Czy czegoś nie rozumiał? Czy to była groźba ze strony tego przyjaźnie wyglądającego kota? Nie, nie, to głupia myśl... ale czaszka, ze wszystkich rzeczy, go wyraźnie zszokowała. Prezenty które dostawał od Zmierzch były na przykład kamyczkami, bądź piórkami, ale to? Raniuszek spojrzał na albinosa, wyjątkowo szeroko otwartymi ślepiami.
Zauważył białą sierść dopiero w momencie, w którym albinos zaczął się do niego zbliżać. W pierwszej chwili Raniuszek ani trochę nie zwrócił uwagi na fakt, że kot trzyma coś w pysku. Bardziej rozemocjonował się tym, że ktoś do niego podchodzi. Oczywiście, dla kota takiego jak on było to czymś wielkim i na swój sposób stresującym. Jednak srebrzysty od razu uśmiechnął się przyjaźnie, wyglądał na rozluźnionego i spokojnego. Spojrzał w nietypowo zabarwione oczy białego, słuchając jego przywitania, początkowo nawet nie zerkając na prezent, który od niego otrzymał - najpierw wypadałoby się przywitać!
- Dzień dobry. - zamruczał, rozpromieniony i wesoły z tej okazji na nową znajomość. Jego spojrzenie dopiero powoli zmierzało w dół, w kierunku łap i tego białego czegoś, co drugi kocur mu przyniósł. - Oh, Omen, bardzo miło mi cię poznać! To prawda, że nie mieliśmy dotąd okazji porozmawiać, hm? Masz dla mnie prezent? Oh, to naprawdę miłe z twojej- AH!! Oh- ojej, oh... um... ahhh, co to... Co to jest?? - zajęczał, uniósł jedną z przednich łap i wgapił się w czaszkę przed sobą. Czaszkę ptaka. Dobrze zachowaną i w ogóle, jednak Raniuszek był zdecydowanie typem kota który wolał podziwiać ptaki w żywej formie, a nie takiej... kostnej. Zastanowił się i przeraził tym, co to mogło oznaczać. Jako że nigdy nie otrzymał takiego prezentu, to zaczął myśleć nad tym, czy to nie jakaś tradycja w Nowym Świcie. Czy czegoś nie rozumiał? Czy to była groźba ze strony tego przyjaźnie wyglądającego kota? Nie, nie, to głupia myśl... ale czaszka, ze wszystkich rzeczy, go wyraźnie zszokowała. Prezenty które dostawał od Zmierzch były na przykład kamyczkami, bądź piórkami, ale to? Raniuszek spojrzał na albinosa, wyjątkowo szeroko otwartymi ślepiami.
![[Obrazek: 6UFwxox.png]](https://i.imgur.com/6UFwxox.png)
11
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W