25.10.2022 11:47
Pojawił się w umówionym miejscu o czasie. Jego zwykle potargane, kremowe futro tego dnia było wyjątkowo ułożone. Jeżeli chodzi o pierwsze słowa, które usłyszał od kocicy, to nie były one dla niego niczym nowym.
Był przygotowany na tę informację, a zadbała o to jego matka. Wyjaśniła mu funkcjonowanie Nowego Świtu, przedstawiła jego historię i poinformowała, że podczas szkolenia na Ścieżce w pierwszej kolejności zostanie sprawdzona i usystematyzowana jego wiedza i umiejętności praktyczne związane z walką i polowaniem. Wobec tego przygotowania przez Sekwoję w tej chwili nie czuł się rozczarowany. Pęd czuł w tej chwili wyłącznie determinację i lekkie podekscytowanie związane z rozpoczęciem szkolenia. Wreszcie zaczął ten etap w życiu, na który tak czekał.
- Dzień dobry, Pokrzywo - to było pierwsze, co powiedział, z lekkim, nieco zadowolonym z siebie uśmieszkiem. Dwa uderzenia serca później spoważniał jednak, gotów odpowiedzieć na jej pytanie. - Potrafię walczyć - zadeklarował ale zaraz lekko się uśmiechnął. - Albo tak przynajmniej sądzę - dodał, dając znać że nie jest aż tak pewien swoich zdolności bojowych, jak mogło to zabrzmieć na początku.
- Ale ze względu na mój wiek mam nadzieję, że nauka tych dwóch kwestii pójdzie nam sprawnie. - dodał, a puchaty, kremowy ogon obił się dwókrotnie o jego pięty.
Był przygotowany na tę informację, a zadbała o to jego matka. Wyjaśniła mu funkcjonowanie Nowego Świtu, przedstawiła jego historię i poinformowała, że podczas szkolenia na Ścieżce w pierwszej kolejności zostanie sprawdzona i usystematyzowana jego wiedza i umiejętności praktyczne związane z walką i polowaniem. Wobec tego przygotowania przez Sekwoję w tej chwili nie czuł się rozczarowany. Pęd czuł w tej chwili wyłącznie determinację i lekkie podekscytowanie związane z rozpoczęciem szkolenia. Wreszcie zaczął ten etap w życiu, na który tak czekał.
- Dzień dobry, Pokrzywo - to było pierwsze, co powiedział, z lekkim, nieco zadowolonym z siebie uśmieszkiem. Dwa uderzenia serca później spoważniał jednak, gotów odpowiedzieć na jej pytanie. - Potrafię walczyć - zadeklarował ale zaraz lekko się uśmiechnął. - Albo tak przynajmniej sądzę - dodał, dając znać że nie jest aż tak pewien swoich zdolności bojowych, jak mogło to zabrzmieć na początku.
- Ale ze względu na mój wiek mam nadzieję, że nauka tych dwóch kwestii pójdzie nam sprawnie. - dodał, a puchaty, kremowy ogon obił się dwókrotnie o jego pięty.
Broken down and hungry for your love
With no way to feed it
Where are you tonight?
Child, ya know how much I need it
![[Obrazek: QnYHYUe.png]](https://i.imgur.com/QnYHYUe.png)
It's never over
All my blood for the sweetness of his laughter
It's never over
He's the tear that hangs inside my soul forever.
With no way to feed it
Where are you tonight?
Child, ya know how much I need it
![[Obrazek: QnYHYUe.png]](https://i.imgur.com/QnYHYUe.png)
It's never over
All my blood for the sweetness of his laughter
It's never over
He's the tear that hangs inside my soul forever.
6
Siła
S
11
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W