#10
Kocur cicho zaśmiał się, gdy mistrz skomplementował jego mamę. Nie miał na celu go wyśmiać za nazywanie Błękitnego Poranka utalentowaną, ponieważ sam zgadzał się z tymi słowami. Po prostu wiedział, że jego opiekunka musiała wymyślać bardzo kreatywne porównania, by zaciekawić takiego kociaka jak Oko. Gdy był jeszcze maluchem, nie brakowało mu kreatywności - co chwila wymyślał nowe słowa i stwarzał sobie coraz to bardziej skomplikowane zabawy, by jakoś zaspokoić swoją główkę pełną pomysłów. Dlatego też jego mama, jako kot z którym rozmawiał najczęściej musiała interesująco obrazować swoje opisy, lecz z tego, co zaobserwował, nie przeszkadzało jej to.
- Niestety nie posiadam obszernej wiedzy w tym zakresie. Wiem, że czuły punkt to pysk, gardło i brzuch, ale nigdy nie miałem okazji brać udziału w sparingu. - Jego jedyna styczność z walką to uderzanie gałązek łapą i oglądanie, jak kociaki lub terminatorzy przeprowadzali między sobą przyjazne walki. Lubił się im przyglądać, lecz nigdy nie odważył się wziąść w jakiejkolwiek udziału, ponieważ zwyczajnie się bał. Nie lubił uczucia bólu i miał obawy, że w przypływie emocji wyciągnie pazurki. Wtedy na pewno dostałby od kogoś solidny wykład na temat ranienia współklanowiczów i bałby się podnieść którejkolwiek łapki przez kolejne kilka księżycy.
✰ ✰ ✰

Fight with me, with those raging fists
Let your soul burn into screaming vain
Dont care
I’m on my way to the truth

✰ ✰ ✰

So, will I fight for some prize and fame?
Do I need to cast another spell?
Hell no
It all begins with Golden Wind


LVL 1 25 / 100
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
4
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W