Imię: Pierwiosnek
Grupa: Klan Rzeki
Ranga: Kocię
Wiek: 14 księżyców
Grupa: Klan Rzeki
Ranga: Kocię
Wiek: 14 księżyców
Opis wyglądu: Pierwiosnek to stosunkowo wysoki kocur, o długim lśniącym futerku, któro jest kremowo -białe. Krem widoczny jest pomiędzy uszami, i kawałek pod nimi, niemalże tworząc półokrąg na jego pyszczku, który z kolei pozostał nieskazitelnie biały, podobnie zresztą jak cześć jego czoła. Krem rozciąga się dalej, na plecy owocowego kocurka, ustępując bieli jedynie fragment jego karku. Dalej, czyli na barkach i wcześniej wspomnianych już plecach znajduje się duża kolorowa plama. Rozlana jest nierównomiernie, bowiem na lewym boku ulokowała się jej większa część, podczas gdy na prawym dominuje biel. Dodatkowo ów plama z obu stron (choć głównie prawej) przecinana jest przez niepełne białe linie. Plama ciągnie się aż do ogona Pierwiosnka. Jest on nieco jaśniejszy niż reszta jego kremowego ciałka, a szczególnie na dolnej partii, gdzie kremowe włoski mieszają się z białymi. Co więcej na samym końcu miejsce znalazła biała plama. Całą reszta, a więc szyja, co za tym idzie również podbródek i pyszczek, łapy a także większą część boków została zdominowana przez biel. Jakby określić to w jednym zdaniu, to kocurek jest bardziej biały, niż kremowy. Pierwiosnek niczym kopia Owocowej Gałązki może pochwalić się dwukolorowymi ślepiami. Jedno jest barwy żywego bursztynu, drugie zaś zimnego błękitu.
Nie jest to już pulchny kociak, wyrósł z tego okresu, ale księżyce w lecznicy sprawiły, że nie miał szczęścia zbyt częstego ćwiczenia mięśni, w przeciwieństwie do swoich rówieśników, także pomimo swojego wieku nie ma jak pochwalić się muskulaturą. Z biegam czasu jednak ma się to zmienić, tak sobie postanowił.
Opis charakteru: "To ten jeden dobry chłopiec, który każdemu dzień dobry na klatce mówi".
Niezwykle cierpliwy i uprzejmy, zawsze skory do podania komuś pomocej łapy. Emanuje spokojem, praktycznie nigdy nie podnosi swojego głosu, co więcej bardzo trudno wyprowadzić go z równowagi. Można powiedzieć, że nauczyła go tego jego chorowitość, przez którą musiał przejść bez zająknięcia. W końcu frustrację, płacz i krzyki nikomu nic dobrego nie przyniosą. A wręcz jeszcze bardziej obniżą ducha.
Jest dobrym rozmówcą, a jeszcze lepszym słuchaczem. Można do niego przyjść z każdym problemem, nie zawsze będzie umiał doradzić, ale za to zawsze zaoferuje ci swoje ramię, na którym możesz się wesprzeć. Niemniej jednak nie jest to naiwny kot, w żadnym wypadku. Nie ufa każdemu na słowo, na każdy bajer który ktoś chciałby mu wcisnąć. Umie odróżnić fałsz od prawdy. W dodatku jest bardzo uparty, nie łatwo zmienia zdanie. Co prawda, nawet do najgorszego wroga podejdzie z należytą uprzejmością, ale nie znaczy to, że zamierza spędzać z nim czas.
Spędza dużo czasu ze swoimi rodzicami, wiedząc, że poprzedni miot rozpłynął się w powietrzu. Lubi prowadzić rozmowy z Owocowa Gałązka, a także spędzać ciche chwilę z Łopianowym Korzeniem. Podziwia swoich rodziców i nigdy nie wypowiedziałby o nich złego słowa. Nie wyobraża sobie, że kiedyś mogłoby ich zabraknąć, albo co gorsza że on sam mógłby ich zostawić. Stawia się na każde ich zawołanie.Mimo tego, że dalej piastuje range kociaka i przymusowe spanie w legowisku najmłodszej części klanu mogłoby wydawać się irytujące, a dla niektórych wręcz upokarzające, dla niego jest wręcz przeciwnie. Uwielbia spędzać czas z kociętami, mógłby godzinami opowiadać im różne wymyślone przez siebie anegdotki.
Historia: Przyszedł na świat jako owoc miłości Owocowej Gałązki oraz Łopianowego Korzenia, wraz z nim na świat przyszła czwórka rodzeństwa, a mianowicie: Żabka, Cebulowa Łapa, Gwiazdka oraz Jaszczurka. Rodzinka nie była jednak wcale taka mała, bowiem para rzeczników już wcześniej dorobiła się potomstwa, a mowa tutaj o: Bagiennej Łapie, Czajkowej Łapie, Aroni, Rabarbarowym Korzeniu, Jabłkowej Skórce, a także Płotkowej Łapie. Jednak pech chciał, że z miotu nie ostał się zupełnie nikt, pozostawiając dziurę w sercach rodziców.
Los chciał, że kocurek za swoich najwcześniejszych księżycy był bardzo chorowity, imało się go najmniejsze choróbsko. Czy to kaszelek, czy najlżejszy katar. Nic więc dziwnego, że czas przed swoją ceremonią, a nawet i czas po niej spędzał w lecznicy. Był to fala najgorszego przeziębienia, albowiem złapał go zielony kaszel. Było to niezwykle frustrujące, ale kocurek nigdy nie tracił cierpliwości, która w końcu się opłaciła. Udało się go wyleczyć, a nawet lepiej od pewnego czasu ani razu nie kaszlnął. Był to jawny znak, że wreszcie mogł opuścić zacisze lecznicy, i po raz pierwszy cieszyć się klanowym życiem, któro podczas jego nieobecności toczyło się w swoim nadzwyczajnym tępie.
- Swój pobyt w lecznicy odbył ze swoją siostrą Jaszczurką, wyczulony na jej kaprysy podczas choroby.
Statystyki:
Siła (S): 5
Zręczność (Zr): 7
Szybkość (Sz): 5
Zmysły (Zm): 3
Punkty Życia (HP): 50
Punkty Wytrzymałości (W): 50
Czy zgadzasz się na ewentualną adopcję postaci? Tak
Siła (S): 5
Zręczność (Zr): 7
Szybkość (Sz): 5
Zmysły (Zm): 3
Punkty Życia (HP): 50
Punkty Wytrzymałości (W): 50
Czy zgadzasz się na ewentualną adopcję postaci? Tak