imię :: Sowa
- poprzednie :: Rumianek → Sowa → z
klan :: -
wiek :: 21 księżycy (luty)
ranga :: Samotnik
- nauczyciel :: Spadające Niebo
mistrz :: -
uczniowie :: -
terminatorzy :: -
adopcja :: tak
┍━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━┑
a p a r y c j a
┕━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━┙
cechya p a r y c j a
┕━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━┙
- budowa :: europejska, szczupła, przeciętnego wzrostu
długość futra :: krótkie
umaszczenie :: rude z bielą
pręgowanie :: klasyczne
białe znaczenia :: na pyszczku, piersi, po obu bokach, całych przednich łapach, przodach i podeszwach tylnych
kolor oczu :: żółtawe, praktycznie brązowe
cechy szczególne :: -
galeria :: https://www.instagram.com/orangefindus/
opis :: 0-6 księżyców
- Rumianek to raczej przeciętnych rozmiarów kotka. Nie wydaje się, żeby miała w przyszłości zaskoczyć rozmiarami. Jej krótkie futerko jest rudo-białe, gdzie biel pokrywa znaczną część jej pyszczka, piersi, brzucha i łap. Przednie łapki ma całe białe, tylne z kolei jedynie od przodu i na spodach, ich tył w całości pokrywa pomarańcz. Rudy kubraczek okala jej grzbiet oraz część boków. Rudą ma również czapeczkę na czubku głowy, ciągnącą się od ucha do ucha, zostawiając biała przerwę na samym środku czoła. Na rudym tle widać klasyczne pręgi. Nosek kociaka jest różowy, a powyżej niego znajduje się para szaroniebieskich ślepi, które w przyszłości wybarwiają się na niemalże brązowy.
┍━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━┑
c h a r a k t e r
┕━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━┙
c h a r a k t e r
┕━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━┙
opis :: 0-6 księżyców
- Rumianek jest do rany przyłóż. Zawsze służy dobrym słowem, gdy ktoś znajdzie się w potrzebie, gotowa spędzić z nim tyle czasu ile tylko będzie trzeba. Zbiera ładne przedmioty, żeby móc nimi obdarowywać pobratymców, rzadko kiedy zabiera coś tylko dla siebie. Jest prawdziwą altruistką, która wskoczy za tobą w ogień. Jednak mimo pozytywnego nastawienia do świata, jakie próbowała wpoić jej matka, zdaje sobie sprawę z tego, że nie zawsze jest on idealny i złe rzeczy będą się dziać. Stara się jednak uczynić go lepszym dla innych.
┍━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━┑
ż y c i o r y s
┕━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━┙
ż y c i o r y s
┕━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━┙
- Urodziła się jako jedno z kociąt Stokrotkowej Górki i Drucika. Wraz z nią na świat przyszła Bajka. Nigdy nie poznała ojca osobiście, ale ma o nim dobre wyobrażenie. Wszystko za sprawą matki i jej bujnych opowieści o nim. W kociarnii często odwiedzą ją Paprociowa Łapa. Nie ma serca odmawiać kocurowi towarzystwa, ku niezadowoleniu matki. Poszła więc na kompromis i nie nazywa go ojcem, a wujkiem.
Jak wyszła, któregoś dnia w nocy z kociarni, złapała ją sowa. Pełniący wtedy wartę wojownik nie zdążył zareagować i kotka została porwana w niebo. Nie wiadomo jaki los ją spotkał, można spodziewać się najgorszego.
Najgorsze jednak nie nastąpiło, a sama Rumianek nie była pewna jakim cudem nie skończyła jako przekąska dla drapieżnika. Po prostu obudziła się nagle w legowisku z niewyobrażalnym bólem w bokach i łapie. Jej rozpaczliwie krzyki przerwała starsza kocica - Mścisława, to właśnie ona znalazła ją poturbowaną w lesie i postanowiła się nią zaopiekować.
Mijały kolejne dni, rany dobrze się goiły, zostały po nich tylko blizny. Z nogą jednak nie było dobrze. Nie ważne ile usztywnień wykonano, ile ćwiczeń zastosowano i ile ziaren maku podawała Mścisława swojej podopiecznej, nic nie pomagało. Było gorzej - łapa była zainfekowana. Był to moment, w którym starsza samotniczka zrozumiała, że musiała oddać Rumianek w ludzkie ręce. Bez wcześniejszej konsultacji z ranną zaprowadziła ją do weterynarza.
[***]Życie bez jednej z tylnych łap było ciężkie. Jej ciężar spoczywał teraz jedynie na trzech pozostałych kończynach, do tego dochodziły problemy z utrzymaniem równowagi, a co za tym idzie z codziennymi czynnościami, takimi jak polowanie, czy chociażby zwykłe spacery, podczas których brakowało jej tchu.
Sama Mścisława niczego jej nie ułatwiała. Ganiła ją za każde potknięcie, twierdząc że pewnego dnia opuści kotkę i będzie ona skazana na radzenie sobie samą.
Zdarzały się także chwile, gdy Rumianek próbowała opowiadać o swoim dawnym życiu w Klanie Gromu. Mówiła o ciepłych nocach w kociarni, o swojej mamie i rodzeństwie i o poczuciu przynależności, które kiedyś było dla niej tak oczywiste.
Mścisława jednak i przy tym nie wykazywała żadnej chęci, by słuchać. Przerywała jej w pół zdania, burczała pod nosem albo ostentacyjnie wychodziła z legowiska, jakby te historie były stratą czasu. Twierdziła, że rozpamiętywanie przeszłości tylko osłabia, a klany to nic więcej jak złudne bezpieczeństwo, które prędzej czy później zawodzi.
Rumianek dobrze wiedziała, że była to jedynie bolesna lekcja samodzielności, mająca dać do zrozumienia, że powinna polegać wyłącznie na sobie, ale nie potrafiła jej docenić, z dnia na dzień stając się jedynie bardziej milcząca, bardziej zamknięta w sobie.
Jednak mimo zmian psychicznych, z dnia na dzień zaczęła odzyskiwać sprawność fizyczną - nie męczyła się już aż tak na długich dystansach, a nawet polowania szły jej sprawniej. Mścisława z kolei... Nawet jeśli zauważyła zmianę, nie zmieniła swojego nastawienia, w dalszym ciągu strofując Rumianek.
[***]Pewnej nocy była gromiaczka po prostu wyszła z ich wspólnego leża bez słowa i odeszła. Zamierzała opuścić kotkę zanim ta opuści ją.
┍━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━┑
s t a t y s t y k i
┕━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━┙
s t a t y s t y k i
┕━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━┙
poziom :: 1
- exp :: 35/100
siła :: 2
zręczność :: 8 -> 7*
szybkość :: 5 -> 4*
zmysły :: 5
życie :: 50
wytrzymałość :: 50
*-1 do zręczności i szybkości ze względu na brak jednej łapy
- +ilość exp :: za co
+ilość exp :: za co
+ilość exp :: za co
- +ilość exp :: za co