Imię: Zaskrońcowa Łapa
Grupa: Samotnik
Ranga: -
Wiek: 31 księżycy
Opis wyglądu: Póki co straszna z niej bułeczka, która porusza się na niezgrabnych, aczkolwiek długich łapkach. Na szczęście dla niej, ma zadatki na stanie się smukłą pięknością Klanu Gromu, gdy tylko podrośnie. Jest porośnięta krótkim kocięcim puszkiem o niebieskiej barwie. Jedyną skaza na tej jednolitości jest białe oznaczenie sięgające od paluszków u jej tylnej lewej łapki do końca stopy. Ślepia gadziny jak to u każdego kocięcia w jej wieku mają barwę błękitu, i nie zachodzi się na to, żeby miało się to w przyszłości zmienić, przybiorą conajwyzej jaśniejszy, a wręcz zimniejszy odcień.
***
Pod jej skórą rysują się nieco widoczne żebra, a sierść zmatowiała, jednak nie stoi to na przeszkodzie, żeby dalej nazywać ją smukła pięknością poruszającą się na długich łapkach, szkoda jedynie, że już nie Klanu Gromu. Oczy w dalszym ciągu emanują zimnem, z czego prawe otacza rozcięcie, które tym samym nieodwracalne uszkodziło jej wzrok. Pamiątka po niesprawiedliwości i parszywcu zwanym niegdyś Pajęczą Łapą. Dorobiła się również nowej blizny, pojedyńczego rozcięcia na prawym uchu.
Opis charakteru:Zaskroniec zdecydowanie dobrała sobie nienajlepsze koty do naśladowania. Pierwszym z nich jest jej kochany tatuś, Parzące Ziele. Podobnie jak on jest zarozumiała i zapatrzona w siebie, co więcej bardzo łatwo ją zdenerwować, chociażby najmniejszą błahostką. Nie waha się wówczas podnieść łapki na rozmówcę. Jednak w przeciwieństwie do kocura nie zniża się do rzucania dziecinnych obelg, jeśli już miałaby kogoś obrazić to zrobiłaby to w bardziej kreatywny sposób. Drugim wzrorem do naśladowania stała się pełna wdzięku, Wysoka Łodyga. Koteczka wzięła sobie do serca dbanie o swój wygląd, żeby w przyszłości móc dorównać starszej kocicy. Chodzi z dumnie uniesionym pyskiem, który nie zważa na otoczenie. Na innych patrzy z góry, nawet jeśli sama jest maleńka. Niemniej jednak bardzo kocha Dziką Wiśnie i docenia to, że tak o nią dba. Czarna kocica jest właściwie chyba jedynym kotem, wobec którego Zaskroniec stara się być bezinteresownie miła. Przy mamusi wydaje się prawdziwym aniołkiem.
***
Niewiele się zmieniło. Zimna i wyrafinowana. Posiada ego wyższe od siebie samej, nienawidzi gdy coś idzie nie po jej myśli, a na większość kotów patrzy z góry. Potrafi również kłamać, jeśli ma być to dla jej korzyści, a także być również brutalnie szczera dla własnej satysfakcji.
Historia: Przyszła na świat jako pośpieszny owoc miłości Dzikiej Wiśni i Parzącego Ziela, a wraz z nią z mamusi wyskoczyła trójka rodzeństwa (Ryś, Iskra i Kormoran).
***
Opuściła Klan Gromu z własnej woli, nie mogąc już dłużej znieść nieustannego liotwania się Wężowej Gwiazdy nad każdą napotkaną przybłędą, a także jawnej niesprawiedliwości, jakiej przez niego doznała.
Łapy poniosły ją w stronę osiedla dwunożnych. Nie było jej z tym miejscem po drodze, jednakże Pora Opadających Liści, a także zbliżającą się wielkimi krokami Pora Nagich Drzew dały jej jasno do zrozumienia, że jeśli chciała przeżyć zimno to między ogromnymi i twardymi niczym głaz gniazdami dwunożnych.
Osiedle mówiąc krótko było okropne. Nienawidziła w nim niemalże wszystkiego, począwszy od smrodu, po zwierzynę, na kotach kończąc. Musiała żywic się cuchnącymi gołębiami i wygłodzonymi myszami, a co gorsza większość jej diety stanowiła wronia strawa porzucana przez dwunożnych w lśniących koszach zwanych śmietnikami. Przez koty była traktowana niczym intruz, zagrożenie. Nie spotkała się z należytym jej szacunkiem nawet po dołączeniu do jednego z lokalnych gangów, które jak miała nadzieję mogły przypominać klany. Była bardziej niż w błędzie. Grupa kierowana wewnętrzną agresją, pozbawiona jakiegokolwiek kunsztu i finezji. O awansie w hierarchii (która swoją drogą też była dla niej bez sensu) też nie było mowy, głównie dlatego, że była tak zwanym świeżakiem, dzikusem z lasu. O kontakt z samymi przywódcami, tudzież szefami gangu również nie było łatwo, zresztą każde jej słowo było zbywane i wyśmiewane, w końcu była dla nich jedynie „jednooką leśną pokraką” na posyłki, cyklopem, kaprawym oczkiem i wiele innych, których nie była w stanie skojarzyć z niczym co było jej znane, wiedziała jedynie, że chodziło o jej oko, co drażniło ją jeszcze bardziej. W rezultacie jej pobyt na osiedlu zakończył się jedynie dodatkowymi siniakami i ranami (jedną z nich było podłużne rozcięcie na prawym uchu) pozyskanymi podczas walk o pożywienie bądź próby rozmowy z wyżej postawionymi od siebie kotami, a także frustracją. Przede wszystkim frustracją.
W końcu odeszła, nie zamierzała robić z siebie popychadła, znała swoją wartość, której nie potrafiły docenić te parszywe pchlarze, niedorobione szczury. Wróciła do lasu nie przejmując się już nawet Porą Nagich Drzew, w końcu śnieg już stopniał, zresztą i tak zimny puch był lepszy niż to cuchnące miejsce. Jej łapy skierowały się jednak nie do Klanu Gromu, dawnego domu, który postanowił ją opluć, a w stronę przeciwną. Przystanęła niedaleko granicy z Klanem Cienia, gdzie wbiła wzrok w iglasty las, spojrzeniem chcąc sięgnąć dalej, aż na gołe wrzosy. To był teraz jej cel.
Statystyki:
Siła (S):5-> 6-> 7
Zręczność (Zr):8-> 11-> 14
Szybkość (Sz):5-> 6-> 7
Zmysły (Zm):2-> 3-> 3
Punkty Życia (HP):70-> 75-> 80
Punkty Wytrzymałości (W):30-> 35-> 40
Czy zgadzasz się na ewentualną adopcję postaci? Nie
Grupa: Samotnik
Ranga: -
Wiek: 31 księżycy
Opis wyglądu: Póki co straszna z niej bułeczka, która porusza się na niezgrabnych, aczkolwiek długich łapkach. Na szczęście dla niej, ma zadatki na stanie się smukłą pięknością Klanu Gromu, gdy tylko podrośnie. Jest porośnięta krótkim kocięcim puszkiem o niebieskiej barwie. Jedyną skaza na tej jednolitości jest białe oznaczenie sięgające od paluszków u jej tylnej lewej łapki do końca stopy. Ślepia gadziny jak to u każdego kocięcia w jej wieku mają barwę błękitu, i nie zachodzi się na to, żeby miało się to w przyszłości zmienić, przybiorą conajwyzej jaśniejszy, a wręcz zimniejszy odcień.
***
Pod jej skórą rysują się nieco widoczne żebra, a sierść zmatowiała, jednak nie stoi to na przeszkodzie, żeby dalej nazywać ją smukła pięknością poruszającą się na długich łapkach, szkoda jedynie, że już nie Klanu Gromu. Oczy w dalszym ciągu emanują zimnem, z czego prawe otacza rozcięcie, które tym samym nieodwracalne uszkodziło jej wzrok. Pamiątka po niesprawiedliwości i parszywcu zwanym niegdyś Pajęczą Łapą. Dorobiła się również nowej blizny, pojedyńczego rozcięcia na prawym uchu.
Opis charakteru:Zaskroniec zdecydowanie dobrała sobie nienajlepsze koty do naśladowania. Pierwszym z nich jest jej kochany tatuś, Parzące Ziele. Podobnie jak on jest zarozumiała i zapatrzona w siebie, co więcej bardzo łatwo ją zdenerwować, chociażby najmniejszą błahostką. Nie waha się wówczas podnieść łapki na rozmówcę. Jednak w przeciwieństwie do kocura nie zniża się do rzucania dziecinnych obelg, jeśli już miałaby kogoś obrazić to zrobiłaby to w bardziej kreatywny sposób. Drugim wzrorem do naśladowania stała się pełna wdzięku, Wysoka Łodyga. Koteczka wzięła sobie do serca dbanie o swój wygląd, żeby w przyszłości móc dorównać starszej kocicy. Chodzi z dumnie uniesionym pyskiem, który nie zważa na otoczenie. Na innych patrzy z góry, nawet jeśli sama jest maleńka. Niemniej jednak bardzo kocha Dziką Wiśnie i docenia to, że tak o nią dba. Czarna kocica jest właściwie chyba jedynym kotem, wobec którego Zaskroniec stara się być bezinteresownie miła. Przy mamusi wydaje się prawdziwym aniołkiem.
***
Niewiele się zmieniło. Zimna i wyrafinowana. Posiada ego wyższe od siebie samej, nienawidzi gdy coś idzie nie po jej myśli, a na większość kotów patrzy z góry. Potrafi również kłamać, jeśli ma być to dla jej korzyści, a także być również brutalnie szczera dla własnej satysfakcji.
Historia: Przyszła na świat jako pośpieszny owoc miłości Dzikiej Wiśni i Parzącego Ziela, a wraz z nią z mamusi wyskoczyła trójka rodzeństwa (Ryś, Iskra i Kormoran).
***
Opuściła Klan Gromu z własnej woli, nie mogąc już dłużej znieść nieustannego liotwania się Wężowej Gwiazdy nad każdą napotkaną przybłędą, a także jawnej niesprawiedliwości, jakiej przez niego doznała.
Łapy poniosły ją w stronę osiedla dwunożnych. Nie było jej z tym miejscem po drodze, jednakże Pora Opadających Liści, a także zbliżającą się wielkimi krokami Pora Nagich Drzew dały jej jasno do zrozumienia, że jeśli chciała przeżyć zimno to między ogromnymi i twardymi niczym głaz gniazdami dwunożnych.
Osiedle mówiąc krótko było okropne. Nienawidziła w nim niemalże wszystkiego, począwszy od smrodu, po zwierzynę, na kotach kończąc. Musiała żywic się cuchnącymi gołębiami i wygłodzonymi myszami, a co gorsza większość jej diety stanowiła wronia strawa porzucana przez dwunożnych w lśniących koszach zwanych śmietnikami. Przez koty była traktowana niczym intruz, zagrożenie. Nie spotkała się z należytym jej szacunkiem nawet po dołączeniu do jednego z lokalnych gangów, które jak miała nadzieję mogły przypominać klany. Była bardziej niż w błędzie. Grupa kierowana wewnętrzną agresją, pozbawiona jakiegokolwiek kunsztu i finezji. O awansie w hierarchii (która swoją drogą też była dla niej bez sensu) też nie było mowy, głównie dlatego, że była tak zwanym świeżakiem, dzikusem z lasu. O kontakt z samymi przywódcami, tudzież szefami gangu również nie było łatwo, zresztą każde jej słowo było zbywane i wyśmiewane, w końcu była dla nich jedynie „jednooką leśną pokraką” na posyłki, cyklopem, kaprawym oczkiem i wiele innych, których nie była w stanie skojarzyć z niczym co było jej znane, wiedziała jedynie, że chodziło o jej oko, co drażniło ją jeszcze bardziej. W rezultacie jej pobyt na osiedlu zakończył się jedynie dodatkowymi siniakami i ranami (jedną z nich było podłużne rozcięcie na prawym uchu) pozyskanymi podczas walk o pożywienie bądź próby rozmowy z wyżej postawionymi od siebie kotami, a także frustracją. Przede wszystkim frustracją.
W końcu odeszła, nie zamierzała robić z siebie popychadła, znała swoją wartość, której nie potrafiły docenić te parszywe pchlarze, niedorobione szczury. Wróciła do lasu nie przejmując się już nawet Porą Nagich Drzew, w końcu śnieg już stopniał, zresztą i tak zimny puch był lepszy niż to cuchnące miejsce. Jej łapy skierowały się jednak nie do Klanu Gromu, dawnego domu, który postanowił ją opluć, a w stronę przeciwną. Przystanęła niedaleko granicy z Klanem Cienia, gdzie wbiła wzrok w iglasty las, spojrzeniem chcąc sięgnąć dalej, aż na gołe wrzosy. To był teraz jej cel.
Statystyki:
Siła (S):5-> 6-> 7
Zręczność (Zr):8-> 11-> 14
Szybkość (Sz):5-> 6-> 7
Zmysły (Zm):2-> 3-> 3
Punkty Życia (HP):70-> 75-> 80
Punkty Wytrzymałości (W):30-> 35-> 40
Czy zgadzasz się na ewentualną adopcję postaci? Nie