29.12.2022 15:14
Delikatnie się uśmiechnąłem. Łabędź znał ojca, na pewno wiedział, że zamiast historii na dobranoc, Skrzące Słowo recytował nam Kodeks od deski do deski, a potem kazał go jeszcze powtarzać za nim. Dobrze, że zgodził się zacząć od czegoś innego, od tego co mnie interesowało. Założę się, że reszta rodzeństwa nie miała takiego szczęścia, zwłaszcza ci, którzy trenowali z ojczulkiem.
Zgodnie z poleceniem rozejrzałem się wokół. Rzeczywiście, było tu całkiem ładnie, a niedawny śnieg tylko dodawał krajobrazom uroku.
- Spokojniej tu niż w obozie, to na pewno. Myślę, że następnym razem już dam radę tutaj dotrzeć sam. - mruknąłem, informując przy okazji mistrza, że już następnym razem możemy się spotkam w tym miejscu właśnie. Nie było to szczególnie daleko od obozu, a i dotarcie tutaj ułatwiały też liczne ślady łap o różnym rozmiarze, świadczące o tym, że nie kierują się tu patrole.
- Nie wiem nic o polowaniu, Łabędzia Gwiazdo. Słyszałem nieraz przechwałki terminatorów, widziałem jak prezentują pozycję łowiecką, jednak nie jestem w stanie tego powtórzyć. Jeśli zaś chodzi o obowiązki, to wiem, że moim obowiązkiem jest wymieniać mech w legowiskach, w szczególności starszyzny. Od momentu w którym nauczę się polować, będę też musiał polować dla starszych, nim sam będę mógł coś spożyć, a do tego czasu jeść mogę tylko jak mi pozwolisz. - odparłem. Nowy zestaw obowiązków nie był mi obcy. Nie był też specjalnie wymagający, więc nietrudno było to zapamiętać, a mogłem zaplusować u mistrza i wykazać się wiedzą oraz inteligencją.
Zgodnie z poleceniem rozejrzałem się wokół. Rzeczywiście, było tu całkiem ładnie, a niedawny śnieg tylko dodawał krajobrazom uroku.
- Spokojniej tu niż w obozie, to na pewno. Myślę, że następnym razem już dam radę tutaj dotrzeć sam. - mruknąłem, informując przy okazji mistrza, że już następnym razem możemy się spotkam w tym miejscu właśnie. Nie było to szczególnie daleko od obozu, a i dotarcie tutaj ułatwiały też liczne ślady łap o różnym rozmiarze, świadczące o tym, że nie kierują się tu patrole.
- Nie wiem nic o polowaniu, Łabędzia Gwiazdo. Słyszałem nieraz przechwałki terminatorów, widziałem jak prezentują pozycję łowiecką, jednak nie jestem w stanie tego powtórzyć. Jeśli zaś chodzi o obowiązki, to wiem, że moim obowiązkiem jest wymieniać mech w legowiskach, w szczególności starszyzny. Od momentu w którym nauczę się polować, będę też musiał polować dla starszych, nim sam będę mógł coś spożyć, a do tego czasu jeść mogę tylko jak mi pozwolisz. - odparłem. Nowy zestaw obowiązków nie był mi obcy. Nie był też specjalnie wymagający, więc nietrudno było to zapamiętać, a mogłem zaplusować u mistrza i wykazać się wiedzą oraz inteligencją.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić

niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić

niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W