Łapa otarła się o białe futro, ale nie na tyle by musiał się odsuwać i prosić o moment przerwy. Miał wręcz pewność, że jego ruch był o niebo silniejszy! Po chwili, Szpon wyprowadził kolejny atak, tym razem celując w bok Minoga. Chciał go popchnąć, przewrócić! Poza tym, uderzenie w żebra, nie oszukujmy się, dość mocno boli!
Księżyce: 71
Mistrz: Płotkowy Potok
Płeć: trans kocur
Zaimki: on/jego
Matka: Karasiowa Ość [*], Płotkowy Potok [*]
długowłosy, niebiesko-kremowy szylkret z białymi znaczeniami na szyi, brzuchu i łapach; prawe oko zielone, lewe pomarańczowe; wypłosz z przerzedzoną sierścią, wysoki, choć często się garbi; pachnie mieszaniną wszelkiego zielska i Grzmiącej Ścieżki; ma pojedyncze siwe włosy na pysku
Zależny od układu gwiazd na niebie. Punktem stałym jest unikanie konfliktów i planów na odległą przyszłość.
Karasiowa Ość [GK] i żywi przyjaciele
Głębinowy Minóg poczuł lekki opór pod łapą, więc tyle dobrego, że nie machał w przestrzeń, jednak daleko z tym uderzeniem było do satysfakcjonujących. Skupił się na pozbywaniu wilgoci z oczu, mrugając kilkukrotnie i potrząsając łbem. W trakcie tego zobaczył jak jego przeciwnik uskakuje w bok i celuje obiema łapami w jego żebra, a to coś czego wolałby uniknąć, więc spróbował zrobić sus do przodu, licząc na to, że umknie poza zasięg Szpona.
Rolling 1d10+3: 2 +3 = 5
︶⊹︶︶୨୧︶︶︶⊹︶︶⊹︶︶︶୨୧︶︶⊹︶ [size=155]shadowssettleontheplace
[size=115]– that you left –[/size] Our mindsare{ t r o u b l e d } by the emptiness
We are the reckless, we are the wildyouth ⋅౨ৎ‧₊C h a s i n g.visions of { our futures } One day, we'll revealthe truth That one{ will die } . . . . . ◟੭. . . . . . . . . . . . . . . . . . .beforehegetsthere[/size]
Minogowi... wyszło jakoś? Nie na tyle, by się wywrócił, ale Szpon na pewno chociaż o niego mocniej zahaczył. No, wina leżała tylko po stronie białego, powinien się bardziej skupić!!! Zmarszczył mocniej brwi, zaraz próbując go capnąć łapą o szyję. Ruch nijaki - trudny, to na pewno, ale jeśli się uda go trafić, Minóg też swoje odczuje! Raczej!
Księżyce: 71
Mistrz: Płotkowy Potok
Płeć: trans kocur
Zaimki: on/jego
Matka: Karasiowa Ość [*], Płotkowy Potok [*]
długowłosy, niebiesko-kremowy szylkret z białymi znaczeniami na szyi, brzuchu i łapach; prawe oko zielone, lewe pomarańczowe; wypłosz z przerzedzoną sierścią, wysoki, choć często się garbi; pachnie mieszaniną wszelkiego zielska i Grzmiącej Ścieżki; ma pojedyncze siwe włosy na pysku
Zależny od układu gwiazd na niebie. Punktem stałym jest unikanie konfliktów i planów na odległą przyszłość.
Karasiowa Ość [GK] i żywi przyjaciele
Nie umknął w stu procentach. Wciąż oberwał łapami po boku, ale lepsze to niż przyjęcie na siebie całej masy przeciwnika i upadek w śnieg. Miał tu dzisiaj występować w roli mistrza, a nie przypadkowego kota, więc trochę wstyd gdyby jako pierwszy zaliczył glebę. Całe szczęście, że niedogodności jakie zapewniał śnieg w dwukolorowych oczach zupełnie ustąpiły i szylkret odzyskał pełne widzenie. Dlatego też w porę uchylił łeb w dół, unikając pacnięcia w szyję. Następnie, jako że już był na ugiętych łapach i odległość między nimi zbyt wielka nie była, spróbował naprzeć na przeciwnika od frontu i przewrócić.
Rolling 1d10+3: 1 +3 = 4
︶⊹︶︶୨୧︶︶︶⊹︶︶⊹︶︶︶୨୧︶︶⊹︶ [size=155]shadowssettleontheplace
[size=115]– that you left –[/size] Our mindsare{ t r o u b l e d } by the emptiness
We are the reckless, we are the wildyouth ⋅౨ৎ‧₊C h a s i n g.visions of { our futures } One day, we'll revealthe truth That one{ will die } . . . . . ◟੭. . . . . . . . . . . . . . . . . . .beforehegetsthere[/size]
Obu im poszło teraz źle, ale to tylko na plus do Szpona... bo w sumie, wygrywał! Więcej trafiał niż nie trafiał. Czego nie można powiedzieć o biednym Minogu, który nie trafił - Szpon uniknął jego ciosu, który i tak nie zapowiadało się, aby go dotknął. Kolejny ruch wymierzył cios na jego nos. Nic odkrywczego, ale może wyjdzie lepsze od atakowania szyi łapami.
Księżyce: 71
Mistrz: Płotkowy Potok
Płeć: trans kocur
Zaimki: on/jego
Matka: Karasiowa Ość [*], Płotkowy Potok [*]
długowłosy, niebiesko-kremowy szylkret z białymi znaczeniami na szyi, brzuchu i łapach; prawe oko zielone, lewe pomarańczowe; wypłosz z przerzedzoną sierścią, wysoki, choć często się garbi; pachnie mieszaniną wszelkiego zielska i Grzmiącej Ścieżki; ma pojedyncze siwe włosy na pysku
Zależny od układu gwiazd na niebie. Punktem stałym jest unikanie konfliktów i planów na odległą przyszłość.
Karasiowa Ość [GK] i żywi przyjaciele
No to się przeliczył, nie ma co. Szponiasta Łapa bez trudu umknął poza zasięg jego łap, jakkolwiek początkowe warunki nie sprzyjałyby Minogowi. Może to jednak była pora położyć się na Grzmiącej Ścieżce i czekać aż coś ukróci jego porażki? Próbował usunąć łeb spod białej łapy co wyszło... średnio, ale przynajmniej cios nie wywołał łez w dwukolorowych oczach. Szylkret tym razem zamachnął się na puchatą szyję, licząc na to, że uda mu się trafić. I to najlepiej w okolicach gardła.
Rolling 1d10+3: 1 +3 = 4
︶⊹︶︶୨୧︶︶︶⊹︶︶⊹︶︶︶୨୧︶︶⊹︶ [size=155]shadowssettleontheplace
[size=115]– that you left –[/size] Our mindsare{ t r o u b l e d } by the emptiness
We are the reckless, we are the wildyouth ⋅౨ৎ‧₊C h a s i n g.visions of { our futures } One day, we'll revealthe truth That one{ will die } . . . . . ◟੭. . . . . . . . . . . . . . . . . . .beforehegetsthere[/size]
O, a teraz trafił! Dość... żałośnie, bo ledwo co Szpon to poczuł, ale to ponownie same plusy dla białego!!! No, ale jako że szło im dość nijak, obu, to warto było nieco bardziej się skupić. Spróbował uderzyć go w nos raz jeszcze; wpierw zamachnął się lewą łapą, ale szybko ją opuścił i cios wymierzył prawą. Mała zmyłka może coś pomoże??
Księżyce: 71
Mistrz: Płotkowy Potok
Płeć: trans kocur
Zaimki: on/jego
Matka: Karasiowa Ość [*], Płotkowy Potok [*]
długowłosy, niebiesko-kremowy szylkret z białymi znaczeniami na szyi, brzuchu i łapach; prawe oko zielone, lewe pomarańczowe; wypłosz z przerzedzoną sierścią, wysoki, choć często się garbi; pachnie mieszaniną wszelkiego zielska i Grzmiącej Ścieżki; ma pojedyncze siwe włosy na pysku
Zależny od układu gwiazd na niebie. Punktem stałym jest unikanie konfliktów i planów na odległą przyszłość.
Karasiowa Ość [GK] i żywi przyjaciele
Może to jeszcze jakieś resztki snu krążyły po organizmie Głębinowego Minoga... tak, to na pewno było to, można było się przynajmniej oszukiwać. Ledwo co trafił w szyję, nie był nawet pewny czy nie zahaczył łapą o same kłaczki. Widząc cios nadchodzący z lewej strony, uchylił się w przeciwną stronę... i oczywiście, że w tym momencie oberwał prosto w nos drugą łapą. Takie to właśnie było jego szczęście. Aż się cofnął dwa kroki, mrugając intensywnie. Kichnął i otarł pysk, a następnie zagarnął spore ilości śniegu by sypnąć nimi w jasny pysk. Zaraz po tym manewrze próbował strzelić przeciwnika po uszach.
Rolling 1d10+3: 8 +3 = 11
︶⊹︶︶୨୧︶︶︶⊹︶︶⊹︶︶︶୨୧︶︶⊹︶ [size=155]shadowssettleontheplace
[size=115]– that you left –[/size] Our mindsare{ t r o u b l e d } by the emptiness
We are the reckless, we are the wildyouth ⋅౨ৎ‧₊C h a s i n g.visions of { our futures } One day, we'll revealthe truth That one{ will die } . . . . . ◟੭. . . . . . . . . . . . . . . . . . .beforehegetsthere[/size]
Mały sukces został przerwany idealnie w chwili, kiedy zauważył że Minóg próbuje mu sypnąć pyskiem w śnieg... i uderzyć, jak zakładał, bo co innego miałby robić?! Szpon szybko starał się uskoczyć na bok, z nadzieją że uniknie chociaż jednej z rzeczy - albo śniegu, albo łapy.
Księżyce: 71
Mistrz: Płotkowy Potok
Płeć: trans kocur
Zaimki: on/jego
Matka: Karasiowa Ość [*], Płotkowy Potok [*]
długowłosy, niebiesko-kremowy szylkret z białymi znaczeniami na szyi, brzuchu i łapach; prawe oko zielone, lewe pomarańczowe; wypłosz z przerzedzoną sierścią, wysoki, choć często się garbi; pachnie mieszaniną wszelkiego zielska i Grzmiącej Ścieżki; ma pojedyncze siwe włosy na pysku
Zależny od układu gwiazd na niebie. Punktem stałym jest unikanie konfliktów i planów na odległą przyszłość.
Karasiowa Ość [GK] i żywi przyjaciele
Fajnie, udało mu się sypnąć śniegiem, ale Szpon zamiast przejmować się tym faktem, od razu rzucił się do ucieczki poza zasięg Głębinowego Minoga. Szylkret nie był nawet teraz taki pewny czy faktycznie udało mu się oślepić białego, ale wątpliwościom nie ulegało, że no łapą to mógł sobie co najwyżej pomachać na pożegnanie. Zrobił sus nieco w bok od uciekającego przeciwnika, by z kolejnym skokiem próbować wycelować w jego bark i przewalić go na śnieg.
Rolling 1d10+3: 8 +3 = 11
︶⊹︶︶୨୧︶︶︶⊹︶︶⊹︶︶︶୨୧︶︶⊹︶ [size=155]shadowssettleontheplace
[size=115]– that you left –[/size] Our mindsare{ t r o u b l e d } by the emptiness
We are the reckless, we are the wildyouth ⋅౨ৎ‧₊C h a s i n g.visions of { our futures } One day, we'll revealthe truth That one{ will die } . . . . . ◟੭. . . . . . . . . . . . . . . . . . .beforehegetsthere[/size]
Szpon, chociaż na ślepo, usiłował nadal go uniknąć. Słyszał przecież jego ruchy i wiedział, że Minóg raczej nie idzie mu uścisnąć łapy za dobry sparing. A nawet gdyby to robił, Szpon asekuracyjnie odskoczył w bok z nadzieją że uniknie jego...cokolwiek sobie planował!
Księżyce: 71
Mistrz: Płotkowy Potok
Płeć: trans kocur
Zaimki: on/jego
Matka: Karasiowa Ość [*], Płotkowy Potok [*]
długowłosy, niebiesko-kremowy szylkret z białymi znaczeniami na szyi, brzuchu i łapach; prawe oko zielone, lewe pomarańczowe; wypłosz z przerzedzoną sierścią, wysoki, choć często się garbi; pachnie mieszaniną wszelkiego zielska i Grzmiącej Ścieżki; ma pojedyncze siwe włosy na pysku
Zależny od układu gwiazd na niebie. Punktem stałym jest unikanie konfliktów i planów na odległą przyszłość.
Karasiowa Ość [GK] i żywi przyjaciele
Ledwo Szpon wylądował, zaraz zrobił kolejny sus przez zaspy. Gdyby Głębinowy Minóg regularnie polował na zające to dostrzegłby pewne podobieństwo, szczególnie teraz, gdy miały zimowe futerko. Ale jakby nie było to nie szaraki stanowią podstawę jego diety, a szylkret jedynie się zatrzymuje zamiast dalej gonić za terminatorem.
– Tyle chyba starczy? – rzuca pytaniem w przestrzeń, licząc że zostanie potraktowane jako oficjalne zakończenie walki. Ewentualnie, że Szpon jakoś poinformuje o swoich zamiarach nim uzna, że w sumie to żaden koniec i znowu zaatakuje.
︶⊹︶︶୨୧︶︶︶⊹︶︶⊹︶︶︶୨୧︶︶⊹︶ [size=155]shadowssettleontheplace
[size=115]– that you left –[/size] Our mindsare{ t r o u b l e d } by the emptiness
We are the reckless, we are the wildyouth ⋅౨ৎ‧₊C h a s i n g.visions of { our futures } One day, we'll revealthe truth That one{ will die } . . . . . ◟੭. . . . . . . . . . . . . . . . . . .beforehegetsthere[/size]
Nie słyszał kolejnych ruchów... a przynajmniej nie takich, które sugerowałyby, że musi się uchylać przed oberwaniem w pysk. Zluzował więc szybko, łapą przecierając oczy, by już w zupełności wyzbyć się z nich nieprzyjemnego uczucia. - Jak masz dość! No, ale musisz przyznać, idzie mi całkiem nieźle. Jakbyśmy walczyli dłużej, to byś leżał! - zaśmiał się głośno, posyłając mu zaraz szybkie spojrzenie. No, nie było co ukrywać, Szpon sobie radził dobrze z walką. Może czasem popełniał błędy, ale to tam... każdemu się zdarza. - Co teraz??