07.01.2023 19:04
Przeskakiwał radośnie z nogi na nogę, posyłając mu co chwilę ciepły uśmiech. Nie tak szeroki, jak było to zazwyczaj, ale jednak! Zawsze bardzo ekscytował się treningiem, zawsze, choć tym priorytetowym zawsze był medyczny. Teraz jednak... nie podobało mu się to, że był tutaj. Musiał być w lecznicy. Tak, jak zawsze był do niej przyklejony, tak teraz był do niej przywiązany trzydziestoma gruby pnączami bluszczu. Odkąd nie było Barwinka, Rybołów zachorowała. Bardzo, a on nie miał pojęcia co z tym zrobić, przez co cały czas chodził spięty, zestresowany, wszystko go bolało. Leczenie rzecznych kotów spadło na jego głowę, bo Gwiazdka, choć pomagała jak mogła, nie potrafiła leczyć. A on od tego wszystkiego niemalże wymiotował, gdy tylko o tym myślał.
Ale może to i lepiej. Powinien się odstresować, powinien uciec myślami, zająć się czymś innym. To mu lepiej zrobi. - Nooooo, Korrrnikowy Konarrr kiedyś mi coś wspominał. Brrrrzuch nieszurrający po ziemi, głowa, ogon, grrrzebiet na równi, patrrrrzenie pod nogi, chodzenie pod wiatrrr. Nie wiem, czy coś jeszcze. O zasadach też coś tam słyszałem, ale pamiętam tylko, że prrrzy ptakach trzeba wolno i chować się za krrrzakami czy tam drrzewami. No i stawać co jakiś czas, nie - miauknął wszystko co wiedział. Gdy usłyszał zasady polowania już wiedział, ze się z nimi nie polubi, bo do tego potrzeba cierpliwości, a tego to on nie miał. Poza tym, Cis i zachowywanie się cicho to coś nie do zrobienia. Może to i lepiej, że nie został wojownikiem, bo obowiązek polowania wykonywałby wręcz koszmarnie.
Ale może to i lepiej. Powinien się odstresować, powinien uciec myślami, zająć się czymś innym. To mu lepiej zrobi. - Nooooo, Korrrnikowy Konarrr kiedyś mi coś wspominał. Brrrrzuch nieszurrający po ziemi, głowa, ogon, grrrzebiet na równi, patrrrrzenie pod nogi, chodzenie pod wiatrrr. Nie wiem, czy coś jeszcze. O zasadach też coś tam słyszałem, ale pamiętam tylko, że prrrzy ptakach trzeba wolno i chować się za krrrzakami czy tam drrzewami. No i stawać co jakiś czas, nie - miauknął wszystko co wiedział. Gdy usłyszał zasady polowania już wiedział, ze się z nimi nie polubi, bo do tego potrzeba cierpliwości, a tego to on nie miał. Poza tym, Cis i zachowywanie się cicho to coś nie do zrobienia. Może to i lepiej, że nie został wojownikiem, bo obowiązek polowania wykonywałby wręcz koszmarnie.
I know this love of mine
Will never die
Will never die
![[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]](https://i.imgur.com/1C9UaSF.png%5D)
And I love her
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W