09.01.2023 20:54
No minęło sporo czasu odkąd Lepka zobaczyła swoją Mistrzyni, ale co się dziwić wkońcu choroba nie wybiera nie? Tak czy siak żywica była szczęśliwa, że znów może ją zobaczyć. Był pewien mały problem, mianowicie pora była dosyć zimna jak na budowę terminatorki, jej łapy były niczym patyki a futro, cóż nikłe...pomimo jej dobrego humoru miała wrażenie, że zamieni się w sopel lodu. Lecz trening musi się odbyć! Nie porzuci swojej zabawy bo jest jej zimno prawda? są rzeczy ważne i ważniejsze, a trening to priorytet! Płotkowy Potok jest naprawdę fajna więc nie widziała problemu żeby się wymykać. Jej sylwetka widoczna już była przy liściastym gąszczu z iskrą ekscytacji tlącą się w jej oku, oh tak! To szylkretowe futro mogła poznać z legowiska! podskoczyła więc w stronę mentorki posyłając jej pełen radości uśmiech.– Hej! Widzisz widzisz? Wyzdrowiałam! zdrów jak rybka!– z jej ekspresji można było wyczytać iż niezbyt przejęła się tonem własnego głosu, tak piskliwy, dźwięczny z pewnością dotarł na granicę pomiędzy sąsiadującym klanem, ktoś mógłby rzec, że przez jej rozłożone uszka powinna być uczulona na owe dźwięki a jednak! nie przeszkadzało jej podniesienie go.
5
Siła
S
5
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
30
Wytrzymałość
W