#5
Szylkretka wstała, widząc znajomy pyszczek zmierzający w jej stronę. Przyszła, czyli była o siłach, jak dobrze!! Na przywitanie odpowiedziała skinieniem głową. Jej ton i ekscytacja wyraźnie potwierdzały, że pokonała chorobę i była gotowa na dzisiejszy trening. - Widzę widzę! Bardzo się cieszę, że już lepiej się czujesz. A teraz chodź, przejdziemy się tam, gdzie zazwyczaj będą odbywały się nasze treningi, czyli Koci Grzbiet. I ten, jest teraz śnieżnie i mroźnie, więc jakby zrobiło ci się za zimno to od razu mów, wrócimy do obozu. Nie ma sensu zmuszać się w taką pogodę - poleciła, bo gdyby młoda się rozchorowała od razu po wyjściu z lecznicy, to wojowniczka by sobie pewnie nie wybaczyła.
Nie tracąc ani uderzenia serca więcej bura odwróciła się i łbem wskazała kierunek ich podróży, czyli Koci Grzbiet, do którego na szczęście prowadziła w miarę wydeptana ścieżka. Jeśli orientalka nie miała nic przeciwko, to wojowniczka wyrównała z nią kroku tylko po to, by zarzucić na jej grzbiet swój puchaty ogon. Przynajmniej tyle mogła zrobić, by osłonić uczennice przed szczypiącym zimnem. - By nie zamienić się w sopelki, to omówimy dzisiaj walkę. Wiesz albo domyślasz się coś na temat teorii? W jakie miejsce najlepiej celować, co chronić i tak dalej?
≺☉)͜͡˒ ⋊
lady, running down to the riptide
taken away to the dark side
i wanna be your left-hand man
i love you when you're singing that song
and I got a lump in my throat
'cause you're gonna sing the words w r o n g
LVL 6 15 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
13
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W