#23
Stał u boku termiantora czekając w milczeniu. Chciał poznać powód, bądź też powody jego zachowania, ale jednocześnie nie chciał go poganiać. W niczym by to nie pomogło, a jedynie doprowadziło by do eskalacji stresu u młodzika.
No i usłyszał. Co sprawiło, że na jego pysku pojawił się nieodgadniony wyraz. Zapewne zmartwienie. Zarówno Błękitny Poranek jak i Brązowy Pysk wydają się dobrymi kotami, a co za tym idzie rodzicami. A przynajmniej tak to wygląda z boku. Chociaż po ostatniej sytuacji z Paprociową Łapą wydawali się bardziej "opiekuńczy" w stosunku do swoich pociech, dlatego też nie dziwił się skąd u termiantora takie myśli.
- Wiesz, może to zbyt egoistyczne z mojej strony, bo nie znam twojej sytuacji, ale nie uważam żebyś miał ją zawieść. Chcesz się uczyć, a właśnie tego oczekuje się od termiantorów. Poza tym pierwszy trening nie zrobi z ciebie wojownika od razu, więc nie myśl o dzisiejszej próbie jak o porażce. Staraj się dalej, a jestem pewien, że będą z ciebie dumni. O ile już nie są. -Delikatnie położył końcówkę ogona na jednej z szarych łap. Zaraz potem spojrzał na własne jakby speszony.- Wybacz. -Nie powinien mówić aż tyle o temacie, na którym się nie zna. Może w ogóle źle zinterpretował sytuację, a rodzina kocurka nie jest taka idealna. Wolał przeprosić za swoją arogancję.
- Oh, możemy jak najbardziej. -Z poczuciem winy, ale poczuł ulgę gdy Przejrzysta Łapa postanowił zmienić temat.- Wiem, że mówiłem, że lepiej będzie zrobić coś praktycznego, ale może dzisiaj skupimy się jednak na samej teorii. I nie myśl o tym, proszę, jako o twojej winie. -Uznał, że mieli dość wrażeń jak na jeden dzień, a takie rzeczy jak pływanie, polowanie, czy ta nieszczęsna walka odłożą na następny raz.- Wiesz może coś na temat rang i mógłbyś mi o tym opowiedzieć? -
LVL 4 275 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W