#24
Niczego nie było w pobliżu na tyle długo, bym zdążył w pełni odpocząć. Gdybym trafił na kolejnego szaraka, nie miałbym problemu z wyciszeniem oddechy po raz kolejny, a jeszcze chwilę temu byłoby to problematyczne. Na całe szczęście moją kolejną ofiarą okazać się miała mysz, która zaalarmowała mnie swoim piskiem. Podążyłem za dźwiękiem, pilnując by ciągle iść pod wiatr i gdy byłem w stanie ją dostrzec, przystąpiłem do standardowej procedury. Pozycja łowiecka, wiatr wiejący w pysk - w tym przypadku również ciężar ciała przeniesiony na tylne łapy i uważając jak stawiam kroki, ruszyłem z zamiarem schwytania myszy. Chciałem się do niej zakraść i zabić od razu przy skoku, ale czy nie zdecyduje się dać dyla jak królik, to się przekonamy.
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W