#44
- Zakopaliśmy. W trakcie walki tylko nam ubliżał, nie próbował uciekać. Nie mieliśmy wyboru. To było dość dziwne uczucie, ale nic mi nie jest. Z głową wszystko w porządku. - odpowiedziałem, domyślając się że o to Łabędzia Gwiazda też może się martwić. Prawda jest jednak taka, że gdybym mógł, to zrobiłbym to jeszcze raz. Nie czułem żadnych wyrzutów sumienia, czy czegoś w tym rodzaju. Zasługiwał na to, nie chciał współpracować, więc spotkała go należyta kara i tyle. Nie było czego żałować.
- Oczywiście. To już się nie powtórzy. - obiecałem. Oczywiście, nigdy się to już nie powtórzy i wszystkie nieprawidłowości będę zgłaszał Przywódcy lub ciotce. Zrozumiałe.
Nie pozostało mi więc nic innego, jak tylko czekać na oficjalne rozpoczęcie dzisiejszej lekcji.
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W