#46
-Nie masz za co przepraszać, Łabędzia Gwiazdo. Wydaje mi się, że jesteś nieco przewrażliwiony. Nie wiem jacy są twoi inni terminatorzy, ale o mnie nie musisz się tak martwić. Nie mogę powiedzieć, że jestem dorosły, bo oczywiście tak nie jest, ale chciałbym żebyś mi zaufał. W moje umiejętności. Nie jestem głupi i pomimo tego, że zabicie drugiego kota dla wielu wydaje się czymś strasznym, naprawdę nic w związku z tym nie czuję. Jedynie złość, że dałem się zranić. Lepiej żebyś tę troskę przełożył na kogoś, kto jej potrzebuje. - uśmiechnąłem się na końcu. Nie chciałem żeby przywódca źle mnie zrozumiał, ale ja naprawdę czułem się dobrze i nie czułem się w żaden sposób straumatyzowany tą sytuacją. Nie byłem tez zły na mistrza, bo nie zrobił nic złego. Chciałem więc, żeby zaufał mi tak, jak ja ufam jemu i we mnie po prostu uwierzył. Umiałem więcej, niż mogło mu się wydawać.
- Staram się to rozdzielać. Jeden dzień poświęcam na obowiązki, dwa na odpoczynek i tak na zmianę. Z czasem chciałem zmienić schemat do jednego dnia na obowiązki i jednego na odpoczynek, żeby przyzwyczaić się do nowej rzeczywistości. Tak naprawdę nawet robiąc te wszystkie rzeczy da się znaleźć całkiem sporo czasu dla siebie, tylko trzeba sobie dobrze wszystko zaplanować. Mam czas na spędzanie czasu z rodzeństwem, miałem iść na ten spacer z Siniak, ale zachorowała, więc czekam aż wydobrzeje. Na początku przyznam, że czułem się tym wszystkim troszkę przytłoczony, ale już mi przeszło. Wolałem przejść przez to teraz niż po mianowaniu.
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W