#48
- Rozumiem. I doceniam to, że starasz się być dla mnie jak ojciec. To niezwykle budujące, że tak bardzo zależy ci na moim dobrze. Chciałbym jednak żebyś wiedział, że nie chcę tego wszystkiego, co oferuje ranga terminatora i z pełną świadomością chcę przyjąć rangę wojownika i nie odwiedziesz mnie od tego pomysłu. Możesz mnie jedynie trzymać przy obecnej randze dla własnego spokoju i sumienia, nie dla mnie. Ja jestem gotów na przyjęcie imienia nawet dziś. Po prostu... czasem to co tobie wydaje się dla kogoś dobre, nie musi wcale takie być dla tego kogoś. Ale nie chcę też na tobie niczego wymuszać, nie zrozum tego w ten sposób. Po prostu uważam, że wymiana swoimi poglądami też jest ważna, bo można się wiele nauczyć od kogoś, kto ma inne spojrzenie na świat niż ty. - powiedziałem, rozumiejąc Łabędzia, ale nie do końca się z nim zgadzając. Nie chciałem dążyć do kłótni, ani wywierać na nim presji, aby mianował mnie wcześniej, jednak chciałem mu wytłumaczyć dlaczego nie oczekuję od niego troski. Doceniałem to, że martwił się o moją młodość, ale ja wiedziałam czego chcę i do czego dążę. Nic tego nie zmieni, nawet trzymanie mnie przy Łapie w imieniu do trzydziestego księżyca. I tyle. Ponadto, naprawdę uważałam że wymiana poglądów potrafiła dużo nauczyć. Nie myślałem tak samo jak on, ale dzięki tej rozmowie potrafiłem zrozumieć jego punkt widzenia. To było rozwijające.
- Rozmawialiśmy o tym, jakie miejsca warto atakować. Doszliśmy do tego, że do tych miejsc należy głowa, szczególnie pysk - nos, oczy, uszy. Są delikatne, mocno krwawią oraz odpowiadają za nasze zmysły. Po oślepieniu przeciwnik będzie miał zdecydowanie ciężej. Szyja też jest wrażliwa - przy odpowiednio mocnym uderzeniu możemy zaprzeć przeciwnikowi dech w piersi, albo go trochę poddusić, znacznie go osłabiając. Podczas walki z rodzeństwem nauczyłem się też, że ogon jest całkiem wrażliwy, tak samo brzuch. W przypadku kocurów warto też unikać otrzymywania ciosów w męskość. Blizny bliznami, ale nikt nie chciałby utracić przyrodzenia w walce. Jestem w stanie założyć, że urwanie ogona boli mniej niż to. Podczas walki z samotnikiem nauczyłem się również, że nie powinno polegać się tylko na atakach, bo może to doprowadzić do zguby. Warto czasem wykonać unik, aby oszczędzić sobie ran i móc nieco zmęczyć przeciwnika. Więcej niestety nic mi nie przychodzi do głowy. - wyśpiewałem wszystko, co tylko byłem w stanie zapamiętać i wywnioskować z własnych bitek z rodzeństwem. Najpewniej nie było to wszystko, ale nie mogłem wiedzieć wszystkiego, bo po co byłby mi ten trening, prawda? Oczekiwałem więc reakcji i ewentualnej korekty od mistrza aby móc przejść do walki w praktyce, bo podejrzewałem, że właśnie to mnie czeka. Walka jeden na jeden z mistrzem, o rangę wojownika, być może.
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W